Prezydent Christodoulides: pełna przejrzystość i niezależna ocena działań ratunkowych
Prezydent Nikos Christodoulides zapowiedział niezależne śledztwo w sprawie zarządzania lipcowymi pożarami w dystrykcie Limassol. W poniedziałek wieczorem poinformował, że o pomoc zwrócił się do rządu USA, który zgodził się wysłać na Cypr dziesięcioosobowy zespół ekspertów do spraw analiz i oceny katastrof.
– Po zakończeniu misji przedstawią mi pełny raport – zapowiedział prezydent, który jednocześnie opublikował cztery raporty przygotowane przez krajowe służby: straż pożarną, Departament Leśnictwa, Obronę Cywilną oraz policję.
Służby: działaliśmy w ramach naszych możliwości
Każda ze służb zapewniła, że reagowała na miarę dostępnych zasobów. Straż pożarna informowała o zwiększonym ryzyku już 22 lipca – dzień przed wybuchem pożarów – i zaplanowała dodatkowe patrole powietrzne. Niestety, dwa samoloty gaśnicze z Jordanii nie były dostępne z powodu rotacji personelu. Po otrzymaniu zgłoszenia o pożarze między Malią a Arsos, wysłano jednostki z posterunku w Pachnie. W akcji brały też udział siły z brytyjskich baz: trzy wozy strażackie i samolot.
W raporcie podkreślono, że rozwój pożarów był nieprzewidywalny ze względu na zmienne wiatry, specyficzny mikroklimat i ukształtowanie terenu.
Departament Leśnictwa: system poza lasami wymaga reformy
Z kolei Departament Leśnictwa, który odpowiadał m.in. za ochronę przed ogniem lasów Troodos i wsie we wschodnim sektorze (Arsos, Omodos, Kilani, Alassa i inne), przyznał, że w terenie pozaleśnym system przeciwdziałania pożarom ma poważne luki. Wskazano na niewystarczające prace przy usuwaniu łatwopalnej roślinności oraz potrzebę zastępowania łatwopalnych sosen innymi gatunkami, np. dębami.
Wezwano również do częstszego przerzedzania roślinności i lepszej koordynacji z lokalnymi społecznościami oraz przeszkolonymi wolontariuszami. Obecność przypadkowych i nieprzeszkolonych osób w czasie kryzysu określono jako potencjalnie katastrofalną.
Obrona Cywilna: brak sił przy masowych ewakuacjach
Obrona Cywilna wskazała na ograniczoną liczbę personelu i wolontariuszy jako główny problem w sytuacjach kryzysowych. Mimo to uruchomiono wszystkie procedury i dostępne środki. O godz. 14:00 23 lipca wolontariusz dostrzegł dym w rejonie Malii – miejscu wybuchu pożaru – i natychmiast powiadomił służby. Z użyciem drona potwierdzono zagrożenie.
Godzinę później ewakuowano rodzinę z trzynastką dzieci z wioski Vasa Kilaniou, a ze względu na skalę zagrożenia Obrona Cywilna poprosiła o wsparcie wojska przy ewakuacjach w kolejnych rejonach.
Policja: potwierdzona tożsamość ofiar
Policja w swoim raporcie odniosła się m.in. do tragicznej śmierci starszego małżeństwa. O godz. 21:00 23 lipca członek Obrony Cywilnej dostrzegł płonący samochód w okolicy Monagri. Na miejsce skierowano śledczych, którzy odnaleźli dwa ciała – po analizie DNA zidentyfikowano je jako Maro (77 l.) i Demetrisa (81 l.) Philippidesów.
FAQ
Dlaczego prezydent Christodoulides zwrócił się do USA?
Chce, aby niezależni eksperci ocenili działania cypryjskich służb podczas pożarów – dla przejrzystości i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.
Jakie problemy wskazały raporty?
Braki kadrowe, niewystarczające prace zapobiegawcze w terenach wiejskich, chaos wśród nieprzeszkolonych wolontariuszy i ograniczona dostępność sprzętu.
Kiedy poznamy raport amerykańskich ekspertów?
Zespół z USA ma przyjechać w najbliższych dniach. Ich raport zostanie przekazany prezydentowi po zakończeniu misji.



