Sytuacja wokół pryszczycy na Cyprze pozostaje napięta. Hodowcy domagają się zmian w działaniach władz, protestują przeciw obowiązkowej likwidacji stad, a rząd i służby weterynaryjne podkreślają konieczność rygorystycznego stosowania protokołów, by powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.
Protesty hodowców i ultimatum dla rządu
W sobotę (14 marca) hodowcy z całej wyspy spotkali się w Aradippou, gdzie – po wcześniejszej odmowie Komisji Europejskiej i prezydenta Nikosa Christodoulidesa w sprawie odstępstw od obowiązkowego uboju stad – zdecydowali o kolejnych krokach. Ustalono, że rząd otrzyma czas do wtorku na odpowiedź na serię pytań, które mają zostać przekazane przez organizacje rolnicze.
Jednocześnie zapowiedziano masowe odwołania do sądów, których celem ma być wstrzymanie uboju zwierząt w gospodarstwach objętych restrykcjami. Hodowcy domagają się pełnych odszkodowań, w tym za utracone zwierzęta, pasze, mleko oraz straty wynikające z ograniczeń produkcji. Wśród postulatów znalazły się także preferencyjne kredyty oraz zawieszenie spłat zobowiązań.
Protesty przybrały ostrą formę. W Aradippou hodowcy na krótko zablokowali drogę prowadzącą do Athienou, przepuszczając jedynie karetkę pogotowia. Część uczestników zapowiadała możliwość dalszej eskalacji, w tym blokad kluczowych rond w Larnace.
Blokady dróg i napięcia w Oroklini
Równolegle hodowcy z różnych regionów, m.in. z Limassol i Pafos, zgromadzili się w strefie hodowlanej Oroklini, próbując uniemożliwić służbom weterynaryjnym przeprowadzenie likwidacji stad w jednej z jednostek. Protestujący zablokowali drogi dojazdowe i ustawili pojazdy na trasach wjazdowych, deklarując, że nie pozwolą na wejście urzędników.
Symbolem gniewu stała się trumna ustawiona na dachu jednego z samochodów. Pomimo deszczu i trudnych warunków pogodowych demonstranci pozostali na miejscu, zapowiadając kontynuację protestu.
Na miejscu obecne były siły policyjne, jednak nie doszło do interwencji. Przedstawiciele władz podkreślali, że prawo do protestu jest respektowane, jednocześnie ostrzegając przed ryzykiem zwiększenia transmisji wirusa w wyniku zgromadzeń.
Władze: restrykcje konieczne, wirus bardzo zakaźny
Służby weterynaryjne podkreślają, że działania podejmowane przez władze są zgodne z rygorystycznymi zasadami Unii Europejskiej. Jak wskazano podczas briefingu, dotychczas potwierdzono przypadki w 38 gospodarstwach, a w ramach walki z epidemią zutylizowano już około 14 tys. owiec i kóz oraz ponad 1,1 tys. sztuk bydła. Kolejne około 10 tys. zwierząt ma zostać objęte działaniami prewencyjnymi.
Trwa także kampania szczepień – objęto nią już około 73 proc. gospodarstw bydła i około 35 proc. hodowli owiec i kóz. Jednocześnie służby sygnalizują problemy z współpracą części hodowców, a kilku urzędników zostało rannych podczas incydentów związanych z wykonywaniem obowiązków.
Nowe rozporządzenie i dodatkowe ograniczenia
12 marca minister rolnictwa wydała nowe rozporządzenie w sprawie pryszczycy, wprowadzające dodatkowe restrykcje dotyczące m.in. przemieszczania produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak wełna, skóry i obornik. Dokument reguluje również ubój zwierząt w strefach objętych restrykcjami, zasady strzyżenia oraz nowe terminy zbioru i transportu pasz.
W mocy pozostają dotychczasowe ograniczenia dotyczące przemieszczania zwierząt parzystokopytnych, ich wypasu oraz transportu pasz i leków weterynaryjnych. Nadal obowiązuje zakaz odwiedzin w gospodarstwach i miejscach wystawowych w strefach objętych restrykcjami. Za naruszenie przepisów grozi kara do 5 tys. euro.
FAQ
Dlaczego hodowcy protestują?
Sprzeciwiają się obowiązkowej likwidacji stad w gospodarstwach z ogniskami pryszczycy oraz domagają się zmian w zasadach rekompensat.
Jakie działania podejmują władze?
Władze prowadzą ubój stad w ogniskach choroby, szczepienia, kontrole i wprowadzają restrykcje zgodne z zasadami UE.
Jakie są aktualne skutki epidemii?
Dotychczas zutylizowano ponad 15 tys. zwierząt, a sytuacja pozostaje dynamiczna i napięta.


