Rosja krytycznie ocenia zaangażowanie Republiki Cypryjskiej w politykę Unii Europejskiej wobec wojny w Ukrainie. Jak stwierdził Jurij Pilipson, dyrektor II Departamentu Europejskiego rosyjskiego MSZ, Cypr miał po 2022 roku „zanurzyć się w konfrontacyjny kurs UE wobec Rosji”, deklarując dalsze wsparcie gospodarcze i militarne dla Kijowa.
Wypowiedzi rosyjskiego dyplomaty padły w wywiadzie dla państwowej agencji TASS i wpisują się w coraz ostrzejszą retorykę Moskwy wobec państw Unii Europejskiej.
Krytyka wsparcia dla Ukrainy
Pilipson stwierdził, że przedstawiciele cypryjskich władz regularnie deklarują gotowość do kontynuowania pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy. Jego zdaniem działania te wpisują się w unijną narrację o „rzekomym rosyjskim zagrożeniu” i są wykorzystywane jako argument na rzecz wzmacniania potencjału obronnego UE.
Rosyjski dyplomata zwrócił również uwagę na wcześniejsze deklaracje Nikozji dotyczące gotowości do udziału w inicjatywach mających na celu „zapewnienie warunków bezpieczeństwa i stabilności Ukrainie”.
Ostrzeżenie przed „odpowiedzią” Rosji
W swoich wypowiedziach Pilipson podkreślił, że – jak to ujął – „wszystkie ataki na rosyjskie interesy nie pozostają i nie pozostaną bez odpowiedniej oceny i odpowiedzi”. Słowa te zostały odebrane jako ostrzeżenie pod adresem państw wspierających Ukrainę, w tym Cypru.
Jednocześnie rosyjski przedstawiciel odniósł się do rozmów pokojowych, twierdząc, że trwają konsultacje między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, nawiązując do ustaleń ze spotkania prezydentów obu krajów na Alasce.
Zarzuty wobec Unii Europejskiej
Według Pilipsona Unia Europejska działa na rzecz podtrzymywania konfliktu, a nie jego zakończenia. Oskarżył on europejskie państwa o torpedowanie zarówno porozumień mińskich z lat 2014–2015, jak i rosyjsko-ukraińskich rozmów w Stambule w 2022 roku.
Rosyjski dyplomata stwierdził, że UE – z uwagi na „rusofobię” i przygotowania do „wielkiej wojny” – wykluczyła się z grona konstruktywnych uczestników procesu pokojowego.
Ostra krytyka Grecji
W wywiadzie nie zabrakło również odniesień do Grecji. Pilipson zarzucił Atenom „szczególny cynizm”, twierdząc, że broń przekazana Ukrainie jest wykorzystywana przeciwko ludności cywilnej na terenach określanych przez Moskwę jako rosyjskie.
Wskazał przy tym na obecność licznej społeczności greckiej w regionach Donbasu, Zaporoża, Chersonia, na Krymie i w południowej części Ukrainy. Jednocześnie powołał się na sondaż greckiego dziennika „Kathimerini”, według którego 72 proc. respondentów miało opowiadać się za neutralną postawą Grecji wobec konfliktu.
FAQ
Czego dotyczyły wypowiedzi rosyjskiego dyplomaty?
Dotyczyły zaangażowania Cypru, UE i Grecji we wsparcie Ukrainy oraz krytyki tej polityki przez Rosję.
Czy Rosja grozi Cyprowi konsekwencjami?
Rosyjski dyplomata stwierdził, że działania przeciwko rosyjskim interesom „nie pozostaną bez odpowiedzi”, nie precyzując jednak konkretnych kroków.
Jak Rosja ocenia rolę Unii Europejskiej w konflikcie?
Moskwa oskarża UE o podsycanie konfliktu i blokowanie inicjatyw pokojowych.


