Samochody elektryczne coraz częściej pojawiają się na drogach, jednak Cypr nadal należy do krajów z najniższym udziałem takich pojazdów w Unii Europejskiej. Choć infrastruktura do ładowania systematycznie się rozwija, eksperci wskazują, że największym wyzwaniem pozostają brak długofalowej polityki państwa oraz niepewność dotycząca dopłat do zakupu nowych aut.
Cel jest ambitny – 85 tysięcy aut do 2030 roku
Minister transportu Alexis Vafeades zapowiedział, że do 2030 roku po cypryjskich drogach ma jeździć 85 tysięcy samochodów elektrycznych. Aby osiągnąć ten cel, każdego roku rejestrowanych musiałoby być około 15 tysięcy nowych pojazdów elektrycznych.
Na razie do tego poziomu jest jednak bardzo daleko. Według danych Departamentu Transportu Drogowego na Cyprze zarejestrowanych jest około 8 200 pojazdów elektrycznych, wliczając samochody osobowe, motocykle, autobusy i ciężarówki.
Ładowarek jest coraz więcej
Jeszcze kilka lat temu publiczne ładowarki należały niemal wyłącznie do Electricity Authority of Cyprus (EAC), a ich liczba była bardzo ograniczona.
Obecnie sytuacja wygląda znacznie lepiej. Prywatni operatorzy instalują stacje ładowania przy supermarketach, centrach handlowych i stacjach paliw, a od początku 2025 roku nowe przepisy wymagają, aby budynki niemieszkalne posiadające ponad 20 miejsc parkingowych były wyposażone przynajmniej w jeden punkt ładowania.
Większość nowych samochodów elektrycznych oferuje dziś zasięg przekraczający 400 kilometrów, co pozwala bez problemu przejechać trasę z Pafos do Ayia Napy i z powrotem bez konieczności ładowania.
Dopłaty nadal budzą wątpliwości
W ostatnich latach rząd uruchomił kilka programów dopłat finansowanych z unijnego Funduszu Odbudowy.
Największym zainteresowaniem cieszyły się dopłaty sięgające 9 tysięcy euro na zakup samochodu bezemisyjnego. W 2025 roku liczba dostępnych dotacji została jednak ograniczona, a kolejny nabór zakończył się pod koniec czerwca 2026 roku.
Problemem pozostaje brak informacji o kolejnych programach. Przedstawiciele branży motoryzacyjnej przekonują, że wielu klientów odkłada decyzję o zakupie, czekając na nowe dopłaty. Ich zdaniem większa przewidywalność byłaby ważniejsza niż jednorazowe akcje wsparcia.
Nie tylko cena ma znaczenie
Eksperci podkreślają, że koszt zakupu nadal jest wyższy niż w przypadku samochodów spalinowych, jednak różnicę częściowo rekompensują niższe koszty eksploatacji.
Wśród największych zalet wymieniają tańsze „tankowanie”, niższe koszty serwisowania, większy komfort jazdy i wyższy poziom bezpieczeństwa.
Pojawiają się również postulaty ułatwienia importu używanych samochodów elektrycznych oraz zwiększenia wsparcia dla właścicieli starszych domów, którzy chcieliby zainstalować domowe ładowarki.
Zdaniem przedstawicieli branży rozwój elektromobilności będzie zależał nie tylko od dopłat, ale także od edukacji kierowców oraz dalszej rozbudowy infrastruktury do ładowania.
FAQ
Ile samochodów elektrycznych jeździ obecnie po Cyprze?
Według Departamentu Transportu Drogowego około 8 200, licząc wszystkie kategorie pojazdów.
Jaki cel wyznaczył rząd?
Do 2030 roku po drogach ma poruszać się 85 tysięcy pojazdów elektrycznych.
Co najbardziej hamuje rozwój elektromobilności?
Eksperci wskazują przede wszystkim na brak długoterminowej polityki dopłat, niewystarczającą wiedzę kierowców oraz nadal wysokie ceny zakupu.



