Sprawa dwóch samochodów, które utknęły w słonym jeziorze w Larnace i o której wcześniej informowaliśmy, ma swój ciąg dalszy. Władze miasta potwierdziły, że wydobycie pojazdów będzie kosztować około 5 tysięcy euro. Całość zostanie przerzucona na właścicieli aut, którzy już wcześniej otrzymali mandaty w wysokości 2 tysięcy euro. Sytuację dodatkowo skomplikowały opady deszczu, które naruszyły strukturę gruntu na obszarze chronionym Natura 2000.
Władze angażują ciężki sprzęt, by uniknąć szkód ekologicznych
Burmistrz Andreas Vyras poinformował, że do akcji zaangażowano prywatną firmę dysponującą dźwigami i specjalistycznymi linami. Wydobycie może potrwać nawet kilka dni, ponieważ operacja musi zostać przeprowadzona bez dodatkowego naruszania mokradeł. Urzędnicy przyznają, że każdy błąd może zaszkodzić siedlisku ptaków migrujących, które właśnie wracają na zimę.
Coraz większe oburzenie ekologów
Wspólne oświadczenie wydane wcześniej przez urząd miasta, departament środowiska i służbę ochrony przyrody określa incydent jako poważne naruszenie jednego z najcenniejszych obszarów przyrodniczych Cypru. Jezioro w Larnace, objęte ochroną Natura 2000 i konwencją ramsarską, jest zimowiskiem tysięcy flamingów. Eksperci ostrzegają, że ślady opon mogą zniszczyć solną skorupę i mikroorganizmy, od których zależy cały ekosystem.
Śledztwo ujawniło, że pierwszy samochód miał wjechać na teren jeziora w trakcie nielegalnej jazdy terenowej, a drugi pojazd utknął podczas próby pomocy. Samorząd zapowiedział zwiększenie patroli i dodatkowe oznaczenia, aby zapobiec kolejnym przypadkom dewastacji.
FAQ
Czy kierowcy poniosą pełne koszty akcji?
Tak, oprócz mandatów pokryją około 5 tysięcy euro za użycie dźwigów i ciężkiego sprzętu.
Dlaczego jezioro Larnaki jest tak chronione?
To obszar Natura 2000 i zimowisko flamingów, gdzie każda ingerencja może zniszczyć delikatne siedliska.
Kiedy auta zostaną usunięte?
Operacja ma potrwać od dwóch do trzech dni, zależnie od warunków pogodowych i stabilności gruntu.


