Raport Najwyższej Izby Kontroli ujawnia nieobecności, braki dokumentacji i straty finansowe
Szokujące nieprawidłowości w Szpitalu Państwowym w Larnace ujawnił najnowszy raport Służby Kontroli (Ελεγκτική Υπηρεσία). Z ustaleń wynika, że lekarze specjaliści, którzy pobierali wynagrodzenie za dyżury, nie pojawiali się na oddziale ratunkowym (TAEP), nawet gdy byli wzywani do przypadków z ich specjalizacji.
Wielu pacjentów było przyjmowanych i leczonych wyłącznie przez lekarzy rezydentów, a formularze medyczne często nie zawierały podpisów ani danych dotyczących diagnozy i czasu badania.
Płatne dyżury bez obecności
Raport opisuje liczne przypadki, w których lekarze otrzymywali pełne dodatki dyżurowe – od 450 do 850 euro za zmianę, mimo że nie pojawili się w szpitalu.
„W większości przypadków nie ma dowodu, że lekarze stawili się na wezwanie, nawet w sytuacjach wymagających przyjęcia pacjenta” – podkreśla raport.
Choć rada dyrektorów OKYPY (Organizmu Państwowych Usług Zdrowotnych) podjęła decyzję o wstrzymaniu wypłat w takich przypadkach, przepisy te nie są egzekwowane z powodu sprzeciwu związków zawodowych.
Kontrolerzy stwierdzają, że „publiczne środki są wypłacane bez świadczenia usług”, a praktyka ta stała się „utrwaloną normą”.
Ryzyko dla pacjentów i chaos w dokumentacji
W raporcie podkreślono, że taka sytuacja zagraża bezpieczeństwu pacjentów.
„Istnieje ryzyko, że pacjenci nie otrzymują właściwej opieki medycznej, co może zagrażać ich zdrowiu” – napisano w dokumencie.
Zbadano 23 przypadki przyjęć – w 22 nie ma wpisu od lekarza specjalisty dotyczącego stanu klinicznego pacjenta ani czasu badania.
Część dokumentów była niepodpisana lub podpisana przez osoby nieuprawnione.
Dodatkowo kontrolerzy ujawnili, że dokumentacja pacjentów przechowywana jest w byłym magazynie-fizjoterapii z basenem, w kompletnym nieporządku, bez chronologii i zabezpieczeń.
To – jak stwierdzono – naraża dane osobowe pacjentów na ryzyko naruszenia.
OKYPY odpowiedział, że trwają prace nad przeniesieniem i cyfryzacją archiwów, co ma ostatecznie rozwiązać problem.
Straty finansowe i brak kontroli nad rozliczeniami
Według ustaleń raportu, szpital w Larnace nie zgłosił 5116 roszczeń do systemu GESY (OAY) za świadczenia ambulatoryjne, co oznacza stratę dochodów w wysokości 67 681 euro.
W jednym przypadku lekarz nie rozliczył ponad połowy swoich wizyt (51,22%), bez żadnych konsekwencji.
Braki w rozliczeniach oznaczają nie tylko straty finansowe, ale też niepełne dane w systemie medycznym, co może zagrozić bezpieczeństwu pacjentów.
OKYPY przyznał, że powstała „centralna jednostka kontroli dochodów”, ale obowiązek zgłaszania wizyt nadal spoczywa na lekarzach.
Problemy także w salach operacyjnych
Raport wskazuje również na opóźnienia w przeprowadzaniu operacji – w niektórych przypadkach czas między znieczuleniem a rozpoczęciem zabiegu sięgał nawet 1 godziny i 40 minut.
Zalecono stworzenie protokołu medycznego dla procesu intubacji i wyjaśnienie przyczyn opóźnień.
Zalecenia służby kontrolnej
Służba Kontroli wnioskuje o:
- wdrożenie elektronicznego systemu rejestracji czasu wezwania i przybycia lekarzy,
- wstrzymywanie płatności dyżurowych bez potwierdzenia obecności,
- wzmocnienie nadzoru nad dokumentacją pacjentów,
- bezpieczne przechowywanie lub digitalizację archiwów,
- kontrolę rozliczeń wobec OAY i sankcje za zaniedbania.
Raport kończy się konkluzją, że w szpitalu w Larnace panuje „kultura braku nadzoru i funkcjonalnej bierności”, co ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa pacjentów i finansów publicznych.
FAQ
Jakie są główne ustalenia raportu?
Lekarze pobierali dodatki dyżurowe, mimo że nie stawiali się w szpitalu; stwierdzono chaos w dokumentacji i utratę przychodów z rozliczeń GESY.
Czy OKYPY zareagował na ustalenia kontroli?
Organizacja zapowiedziała cyfryzację dokumentacji i utworzenie jednostki monitorującej dochody.
Jakie są rekomendacje kontrolerów?
Wdrożenie elektronicznej rejestracji obecności lekarzy, pełna dokumentacja i egzekwowanie zasad płatności tylko za realną pracę.



