Policja w Pafos prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzeń o masowe uśmiercanie psów w prywatnym schronisku dla zwierząt. Sprawa wyszła na jaw po złożeniu oficjalnej skargi przez byłego wolontariusza.
Zarzuty są poważne i dotyczą okresu od końca stycznia do połowy lutego 2026 roku.
Nawet 40 psów jednego dnia
Według zgłoszenia, psy miały być uśmiercane w kilku terminach, a w jednym przypadku liczba zwierząt miała sięgnąć około 40 w ciągu jednego dnia. Część zdarzeń miała mieć miejsce poza standardowymi godzinami funkcjonowania placówki.
Autor skargi przekazał dokumentację odpowiednim instytucjom, wskazując na możliwe naruszenia przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt oraz zasad przeprowadzania eutanazji.
Schronisko typu „no-kill”?
Wątpliwości budzi również fakt, że placówka miała funkcjonować jako schronisko typu „no-kill”. Pojawiają się pytania, czy uśmiercenia – jeśli miały miejsce – były zgodne z prawem, czy odbywały się pod nadzorem uprawnionego lekarza weterynarii oraz czy spełniały wymogi przewidziane w przepisach.
Policja potwierdziła, że sprawa została przekazana do jednostki zajmującej się przestępstwami przeciwko zwierzętom. Dochodzenie jest w toku i ma ustalić, czy doszło do naruszenia prawa.
Na tym etapie nie postawiono zarzutów, a wszystkie okoliczności są weryfikowane.
FAQ
Czego dotyczy śledztwo w Pafos?
Policja bada zarzuty dotyczące masowego uśmiercania psów w prywatnym schronisku w Pafos.
Ile zwierząt mogło zostać uśmierconych?
Według skargi w jednym dniu mogło chodzić nawet o około 40 psów. Sprawa obejmuje kilka dat.
Czy postawiono już zarzuty?
Nie. Dochodzenie jest na wstępnym etapie i trwa analiza materiału dowodowego.



