Na końcu każdej sprawy narkotykowej jest moment, którego zwykle nie widać w komunikatach policji. To chwila, gdy zabezpieczone narkotyki znikają raz na zawsze w piecu. W tym roku w specjalnych instalacjach spalono dowody z aż 1184 spraw prowadzonych przez Wydział do Walki z Narkotykami (YKAN).
Od zatrzymania dilera do pieca
Droga każdej substancji zaczyna się w chwili jej przejęcia przez policję. Funkcjonariusze dokładnie opisują, zabezpieczają i plombują dowody, a następnie przekazują je do Państwowego Laboratorium Chemicznego. Tam potwierdzany jest rodzaj narkotyku i jego dokładna ilość, po czym pakiet jest ponownie pieczętowany i czeka na proces. Dowód trafia do sądu dopiero wtedy, gdy sprawa wchodzi na wokandę – aż do wydania prawomocnego wyroku. Dopiero gdy nie ma już żadnych środków odwoławczych, zaczyna się ostatni etap: przygotowanie do zniszczenia.
Tona podejrzanych substancji mniej
Niszczenie narkotyków odbywa się cyklicznie w każdej z cypryjskich prowincji, gdy zgromadzi się odpowiednia liczba spraw. Z tegorocznych danych YKAN wynika, że do pieców trafiły między innymi ponad 91 kilogramów marihuany i ponad 2 kilogramy jej żywicy, 260 roślin konopi oraz 10 dorodnych sadzonek. Spalono także około 1,7 kilograma kokainy, ponad 160 gramów metamfetaminy, blisko 3 kilogramy ecstasy w 3432 tabletkach, 52 gramy heroiny, 69 gramów opium i niemal 2 kilogramy grzybów z psylocybiną. Do tego dochodziły amfetamina, oksykodon, efedryna, THC w olejkach i ekstraktach, słodycze z marihuaną, ponad 300 gramów narkotyków syntetycznych oraz doping: ponad 1300 tabletek, setki mililitrów płynów, kapsułki, ampułki i buteleczki z zakazanymi substancjami. Wszystko to – po latach dochodzeń i procesów – kończy życie w płomieniach.
Trzy osoby, jedna decyzja
Każdy pakiet z narkotykami jest przed zniszczeniem sprawdzany przez trzyosobową komisję. Zasiadają w niej przedstawiciele Farmaceutycznych Służb Państwowych, Państwowego Laboratorium Chemicznego oraz policji. Jako obserwator może dołączyć też reprezentant Państwowej Rady ds. Uzależnień. Dowody są kontrolowane w takiej formie, w jakiej wróciły z laboratorium – zaplombowane i opisane – po czym trafiają do specjalnych, ponownie plombowanych opakowań. Cały ładunek jest następnie w eskorcie komisji przewożony do certyfikowanych instalacji, gdzie wchodzi do pieca wysokotemperaturowego. Po zakończeniu procesu członkowie komisji podpisują szczegółowy protokół zniszczenia, który zamyka sprawę już na papierze.
Dlaczego to ma znaczenie
Policja podkreśla, że tak rygorystyczna procedura ma dwa cele: uniemożliwić jakikolwiek „powrót” narkotyków na ulice oraz pokazać, że cały proces – od zatrzymania, przez analizę, aż po spalenie – jest przejrzysty i kontrolowany. Każdy gram nielegalnej substancji, który raz trafił do policyjnego magazynu, ma skończyć w piecu, a nie w rękach kolejnego dilera.
FAQ
Jak często na Cyprze niszczy się zabezpieczone narkotyki?
Procedura prowadzona jest regularnie w każdej prowincji, zawsze wtedy, gdy zgromadzi się odpowiednia liczba prawomocnie zakończonych spraw i powiązanych z nimi dowodów.
Kto nadzoruje spalanie narkotyków?
Cały proces kontroluje trzyosobowa komisja złożona z przedstawicieli Farmaceutycznych Służb Państwowych, Państwowego Laboratorium Chemicznego i policji, z możliwością udziału obserwatora z Rady ds. Uzależnień.
Jakie ilości narkotyków zniszczono w tym roku?
W jednym cyklu spalono dowody z 1184 spraw, w tym dziesiątki kilogramów marihuany i innych narkotyków, tysiące tabletek ecstasy, grzyby halucynogenne, narkotyki syntetyczne oraz duże ilości środków dopingujących.



