Policja wciąż nie dysponuje pełną, naukową dokumentacją, która jednoznacznie potwierdziłaby, że śmierć 78-letniego mężczyzny w Larnace oraz zatrucie czterech innych osób były skutkiem działania niebezpiecznej substancji GBL (gamma-butyrolakton).
To właśnie taka dokumentacja jest obecnie kluczowa dla śledczych z Wydziału Kryminalnego Policji w Larnace (TAE). Bez niej niemożliwe jest postawienie ewentualnych zarzutów karnych.
Wyniki badań nadal oczekiwane
Policja czeka na wyniki badań próbek pobranych podczas sekcji zwłok 78-latka. Równolegle analizowane są badania krwi czterech osób, które trafiły do Szpitala Ogólnego w Larnace z objawami zatrucia.
Chodzi o żonę zmarłego, dwoje członków rodziny oraz starszego sąsiada. Dopiero po uzyskaniu kompletu wyników śledczy zdecydują o dalszym kierunku postępowania.
Kluczowe zeznania bliskich
Istotne znaczenie dla sprawy mają także zeznania 44-letniego syna zmarłego oraz jego 73-letniej matki. Kobieta, będąca żoną ofiary, piła wodę z dystrybutora znajdującego się w domu.
Według ustaleń śledczych to właśnie ona wymieniła butlę z wodą i jako pierwsza straciła przytomność, wykazując objawy zatrucia. Syn zmarłego pozostaje osobą procesową w innej sprawie, dotyczącej posiadania narkotyków.
Bez nauki nie ma aktu oskarżenia
Źródła policyjne podkreślają, że bez jednoznacznych dowodów naukowych ustalających przyczynę śmierci i zatruć, sprawa nie ma szans utrzymać się w sądzie.
Na obecnym etapie śledztwa funkcjonariusze wykluczają działanie umyślne. Nie pojawiły się żadne przesłanki wskazujące na celowe zatrucie.
Dalsze analizy materiału dowodowego
Policja oczekuje także na wyniki badań materiałów zabezpieczonych w domu małżeństwa emerytów oraz w pomieszczeniu piwnicznym, w którym mieszkał ich syn.
Od rezultatów tych analiz zależeć będzie dalszy bieg jednej z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich tygodni w Larnace.
FAQ
Dlaczego policja nie postawiła jeszcze zarzutów?
Brakuje pełnych wyników badań naukowych potwierdzających przyczynę śmierci i zatruć.
Ile osób zostało poszkodowanych?
Zmarł 78-letni mężczyzna, a cztery osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia.
Czy policja podejrzewa celowe działanie?
Nie. Na obecnym etapie śledztwa nie ma dowodów na umyślne zatrucie.



