Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że banki powinny zwracać klientom pieniądze utracone w wyniku oszustw elektronicznych – nawet jeśli poszkodowany dopuścił się poważnego błędu. To ważne stanowisko w sprawie phishingu, które może mieć znaczenie dla klientów także na Cyprze.
Kluczowe stanowisko rzecznika TSUE
Sprawa dotyczyła klientki, która padła ofiarą oszustwa internetowego po kliknięciu w fałszywy link i podaniu danych do bankowości elektronicznej. Bank odmówił zwrotu środków, wskazując na rażące zaniedbanie.
Rzecznik generalny TSUE uznał jednak, że przepisy unijne nakładają na bank obowiązek niezwłocznego zwrotu pieniędzy w przypadku nieautoryzowanej transakcji. Wyjątek dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy klient działał umyślnie.
Co to oznacza dla klientów
Jeśli Trybunał podzieli tę opinię, banki będą miały znacznie ograniczone możliwości odmawiania zwrotów po oszustwach elektronicznych. Jednocześnie wskazano, że zwrot nie musi być ostateczny – bank może później dochodzić pieniędzy przed sądem, jeśli wykaże winę klienta.
FAQ
Czy to już wyrok TSUE?
Nie. To opinia rzecznika generalnego, która poprzedza ostateczne orzeczenie Trybunału.
Czy bank musi zwrócić pieniądze po oszustwie?
Zgodnie z tą interpretacją – tak, jeśli transakcja była nieautoryzowana i klient nie działał umyślnie.
Czy dotyczy to także Cypru?
Tak. Przepisy obowiązują we wszystkich państwach UE, w tym na Cyprze.



