Wiceburmistrzowie z regionów Akamas i Polis Chrysochous oskarżają niektóre gminy o niewłaściwe wykorzystywanie samochodów terenowych, które miały służyć do gaszenia pożarów. Jak twierdzą, pojazdy zostały pozbawione specjalistycznego sprzętu ratowniczego i dziś wykorzystywane są do zwykłych prac komunalnych.
Zniknął sprzęt, który miał ratować życie
Chodzi o pick-upy wyposażone w zbiorniki na wodę, pompy ciśnieniowe i węże strażackie. Pojazdy te, sfinansowane w połowie przez Administrację Okręgową, miały pełnić funkcję jednostek pierwszego reagowania, zwłaszcza w trudno dostępnych rejonach.
W praktyce – jak twierdzą lokalni urzędnicy – wozy nie tylko przestały być używane w akcjach gaśniczych, ale także zostały całkowicie pozbawione wyposażenia. Teraz służą do zadań technicznych lub transportowych, zupełnie niezgodnych z ich pierwotnym celem.
W regionie, który latem często zmaga się z pożarami, decyzja ta budzi poważne zaniepokojenie. Jak zaznaczają samorządowcy, w sytuacji zagrożenia każda minuta jest cenna – a brak mobilnych środków interwencyjnych może mieć tragiczne skutki.
FAQ
Kto zgłasza nieprawidłowości?
Wiceburmistrzowie z gmin Akamas i Polis Chrysochous. To oni alarmują, że samochody ratownicze są wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem.
Do czego pierwotnie miały służyć te pojazdy?
Do gaszenia pożarów – były wyposażone w zbiorniki, pompy i węże, by szybko reagować w trudno dostępnych miejscach.
Dlaczego to budzi kontrowersje?
Bo sprzęt został sfinansowany publicznie i miał służyć bezpieczeństwu mieszkańców. Obecnie używany jest do prac technicznych, a wyposażenie gaśnicze zniknęło.


