Firma działająca w Limassol padła ofiarą internetowego oszustwa i straciła 1,2 mln euro. Zawiadomienie w tej sprawie złożył w poniedziałek na policji 35-letni właściciel spółki.
Fałszywe e-maile i przelewy na inne konto
Jak poinformowano, firma jest zarejestrowana za granicą, ale prowadzi działalność operacyjną w Limassol. Przedsiębiorstwo zawarło umowę z firmą inwestycyjną, a następnie – zgodnie z otrzymanymi drogą mailową instrukcjami – wykonało dwa przelewy w listopadzie i grudniu na łączną kwotę 1,2 mln euro. Pierwszy opiewał na 900 tys. euro, drugi na 300 tys. euro.
Dopiero później okazało się, że wiadomości e-mail były fałszywe, a środki trafiły na rachunek należący do oszustów, a nie do firmy inwestycyjnej, z którą zawarto umowę.
Sprawą zajmuje się policja w Limassol
Postępowanie przejął wydział do spraw przestępstw finansowych policji kryminalnej w Limassol. Funkcjonariusze analizują całą korespondencję elektroniczną oraz szczegóły przeprowadzonych transakcji. Na obecnym etapie śledztwa nie podano informacji o zatrzymanych ani podejrzanych osobach.
Apel do przedsiębiorców
Policja apeluje do firm działających na Cyprze o zachowanie szczególnej ostrożności przy realizacji dużych przelewów, zwłaszcza gdy polecenia płatnicze przekazywane są drogą mailową. Władze podkreślają, że każda zmiana danych do przelewu powinna być potwierdzona innym kanałem komunikacji, a wszelkie podejrzane sytuacje należy niezwłocznie zgłaszać organom ścigania.
FAQ
Ile pieniędzy straciła firma z Limassol?
Łączna kwota strat wynosi 1,2 mln euro.
Na czym polegało oszustwo?
Sprawcy wysłali fałszywe e-maile z instrukcjami przelewów, przez co pieniądze trafiły na niewłaściwe konto.
Kto prowadzi śledztwo?
Sprawą zajmuje się wydział do spraw przestępstw finansowych policji kryminalnej w Limassol.



