Policja w Larnace bada okoliczności śmierci 78-letniego mężczyzny, który został znaleziony martwy w swoim domu. Sprawa nabrała dramatycznego charakteru po tym, jak do szpitala w ciężkim stanie trafiły cztery kolejne osoby, które przebywały w tym samym domu.
Najpierw szpital, potem powrót do domu
Jak wynika z ustaleń śledczych, 78-latek oraz jego żona zostali w niedzielę przewiezieni do Szpitala Ogólnego w Larnace. Kobieta została hospitalizowana, ponieważ jej stan zdrowia określono jako poważny. Mężczyzna po badaniach wrócił do domu.
Po kilku godzinach został znaleziony martwy przez członka rodziny, który natychmiast powiadomił policję.
Brak obrażeń, śledztwo ruszyło później
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, nie stwierdzili na ciele żadnych obrażeń zewnętrznych. Początkowo sprawa była traktowana jako nagły zgon, bez przesłanek wskazujących na udział osób trzecich.
Dopiero kolejny rozwój wydarzeń wzbudził poważne podejrzenia śledczych.

Zasłabnięcia podczas spotkania rodzinnego
W poniedziałek w domu zmarłego zebrała się rodzina oraz sąsiedzi na tzw. kawie pożegnalnej. W trakcie spotkania siostra zmarłego, jego bratanica oraz starszy sąsiad nagle źle się poczuli, skarżąc się na zawroty głowy i objawy zbliżone do omdlenia.
Wszyscy zostali przewiezieni do Szpitala w Larnace, gdzie pozostają na leczeniu. Ich stan, podobnie jak stan żony zmarłego, określany jest jako poważny.
Podejrzenie zatrucia wodą
Śledztwo przejęło TAE Larnaka. Według wstępnych informacji policji, wszystkie osoby, które trafiły do szpitala, miały spożywać wodę z tego samego źródła w domu zmarłego, najprawdopodobniej z dystrybutora lub lodówki z wodą.
Urządzenie zostało zabezpieczone do badań laboratoryjnych. Sprawdzane jest również, czy z tej samej wody korzystali wcześniej 78-latek oraz jego żona.
Policja nie wyklucza żadnego scenariusza
Fakt, że do szpitala trafiły cztery osoby po spożyciu wody z jednego miejsca, znacząco wzmocnił podejrzenia dotyczące możliwego zatrucia. Na obecnym etapie śledczy nie przesądzają jednak przyczyny śmierci mężczyzny.
Policja prowadzi intensywne dochodzenie, które ma ustalić, czy zgon 78-latka oraz ciężki stan pozostałych osób były wynikiem spożycia skażonej wody, czy też doszło do innego zdarzenia.
AKTUALIZACJA
Cypryjska policja rozszerzyła śledztwo w sprawie zgonu 78-letniego mężczyzny w Larnace. Jak potwierdzają lokalne media, do sprawy włączono również jednostkę antynarkotykową, a jedną z badanych hipotez jest możliwość obecności substancji odurzających w napoju spożywanym w domu zmarłego.
Według ustaleń śledczych, syn zmarłego był wcześniej zatrzymany w związku z posiadaniem narkotyków, co skłoniło policję do sprawdzenia, czy do dystrybutora lub butelki z wodą nie mogły dostać się niebezpieczne substancje. Analizowana jest także wersja, że spożywany napój mógł być lemoniadą, a nie czystą wodą.
W szpitalu nadal przebywają cztery osoby, które miały kontakt z tym samym napojem. Jedna z nich znajduje się w stanie ciężkim i była hospitalizowana na oddziale intensywnej terapii. Policja podkreśla, że na tym etapie nie wyklucza żadnego scenariusza, a ostateczne przyczyny zgonu zostaną określone po zakończeniu badań toksykologicznych.
FAQ
Czy potwierdzono przyczynę śmierci 78-latka?
Nie. Policja na tym etapie nie potwierdziła oficjalnie przyczyny zgonu.
Dlaczego sprawa wzbudziła podejrzenia śledczych?
Ponieważ do szpitala w ciężkim stanie trafiły cztery osoby, które piły wodę z tego samego źródła w domu zmarłego.
Czy woda została zabezpieczona do badań?
Tak. Urządzenie, z którego pobierano wodę, zostało skonfiskowane i poddane szczegółowym analizom.



