Dwa samochody należące do różnych właścicieli zostały całkowicie zniszczone, a poważnych uszkodzeń doznał także budynek. Takie są skutki nocnego podpalenia salonu samochodowego w centrum Limassol. Sprawę bada policja.
Ogień w zamkniętym salonie samochodowym
Do zdarzenia doszło tuż po godzinie czwartej nad ranem w firmie zajmującej się handlem samochodami, należącej do 37-letniego obywatela Rumunii. Ogień pojawił się w zamkniętym pomieszczeniu ekspozycyjnym, w którym znajdowało się siedem luksusowych pojazdów.
Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną. Strażacy zdołali opanować pożar, jednak wszystkie auta znajdujące się w salonie zostały w mniejszym lub większym stopniu uszkodzone przez ogień i wysoką temperaturę.
Dwa auta spłonęły doszczętnie
Jak poinformowała policja, dwa samochody – należące do różnych właścicieli – uległy całkowitemu zniszczeniu. Pozostałe pojazdy doznały poważnych uszkodzeń. Straty odnotowano również w samym budynku salonu, jednak ich dokładna wysokość nie została jeszcze oszacowana.
Włamanie i podpalenie
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sprawcy włamali się do obiektu, rozbijając szklaną witrynę. Następnie oblali zaparkowane wewnątrz samochody benzyną, podpalili je i zbiegli z miejsca zdarzenia.
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie podpalenia oraz ustala motyw działania sprawców. Na tym etapie nie podano informacji o ewentualnych podejrzanych ani o tym, czy zdarzenie mogło mieć związek z porachunkami lub inną działalnością przestępczą.
FAQ
Kiedy doszło do podpalenia salonu samochodowego w Limassol?
Do zdarzenia doszło tuż po godzinie czwartej nad ranem w centrum Limassol.
Ile samochodów zostało zniszczonych w pożarze?
Dwa auta spłonęły całkowicie, natomiast łącznie siedem luksusowych pojazdów doznało uszkodzeń.
Co ustaliła policja na temat sprawców?
Według śledczych sprawcy włamali się do salonu, oblali auta benzyną, podpalili je i uciekli. Dochodzenie wciąż trwa.



