Kolejne opóźnienia w sprawie ukończenia nowej drogi łączącej lotnisko w Pafos z turystyczną częścią miasta nie są wyłącznie efektem procedur administracyjnych. Jak wynika z informacji, w tle pojawiają się naciski lokalnych środowisk, kierujących się względami ekonomicznymi.
Z ustaleń wynika, że część przedstawicieli władz lokalnych oraz przedsiębiorców z obszarów położonych przy obecnej trasie sprzeciwia się ukończeniu nowej drogi. Obawiają się oni spadku ruchu samochodowego przejeżdżającego przez ich miejscowości i w konsekwencji ograniczenia aktywności gospodarczej.
Presja w cieniu kampanii wyborczej
W ostatnich tygodniach, wraz z faktycznym rozpoczęciem kampanii przed majowymi wyborami parlamentarnymi, naciski te miały się nasilić. Przedstawiciele niektórych wspólnot, przekonani, że nowa droga obniży znaczenie ich miejscowości, wywierają presję na posłów i kandydatów, aby temat inwestycji nie był podnoszony w debacie publicznej.
Sytuacja ta stawia część adresatów tych nacisków w trudnym położeniu, ponieważ – jak podkreślają – znaleźli się pomiędzy sprzecznymi interesami, co naraża ich na krytykę opinii publicznej.
Wieloletni spór bez rozstrzygnięcia
Nowy wątek wpisuje się w trwający od lat konflikt pomiędzy władzami Pafos, izbami handlowymi, samorządami i branżą turystyczną a Departamentem Ochrony Środowiska oraz organizacjami ekologicznymi. Te ostatnie sprzeciwiają się realizacji drugiego etapu drogi, powołując się na argumenty środowiskowe.
Ponieważ stanowisko służb środowiskowych nie przekonało lokalnych władz, przedstawiciele Pafos sygnalizują, że dalsze rozmowy w tej sprawie widzą już wyłącznie na szczeblu prezydenckim.
FAQ
Dlaczego budowa drogi w Pafos się opóźnia?
Poza kwestiami środowiskowymi pojawiły się naciski lokalnych środowisk obawiających się strat gospodarczych.
Kto sprzeciwia się ukończeniu drogi?
Część wspólnot i przedsiębiorców z rejonów obecnej trasy oraz organizacje ekologiczne.
Czy sprawa może zostać rozstrzygnięta w najbliższym czasie?
Władze lokalne wskazują, że dalsze rozmowy powinny toczyć się już na poziomie prezydenta.



