Zamrożenie świata nic nie pomogło.
Parę miesięcy temu świat obiegły zdjęcia żółwi owiniętych plastikowymi torbami, plastik był znajdowany we wnętrznościach ryb, plastikowe słomki znaleziono na dnie najgłębszych głębin. Ruszyła nagłaśniana w mediach ogólnoświatowa akcja sprzątania mórz i oceanów. Plastik zaczęto zastępować bardziej ekologicznymi materiałami.
Z powodu pandemii świat zatrzymał się w miejscu na parę tygodni i Matka ziemia mogła troszkę odetchnąć…
Nie na długo.
Ostatnio morza i oceany zostały zasypane na prędko produkowanymi miliardami maseczek, rękawiczek i przyłbic – ekolodzy znaleźli je na dnie Morza Śródziemnego. Odpady te oznaczone jako potencjalnie skażone nie nadają się do recyclingu. Matka ziemia znowu woła o pomoc!
Władze Limassol postanowiły zaprzestać upominać śmiecących i drastycznie podniosły kary dla tych co nie dbają o środowisko. Minimalne kara dla osób prywatnych to 200€, firmy zapłacą minimum 500€. Maksymalna kara za śmiecenie może wynieść 5000€.



