Policja prowadzi dochodzenie w sprawie nagłej śmierci 56-letniego obywatela Grecji, stałego mieszkańca Cypru, który zmarł w środę rano na pokładzie promu Daleela płynącego z Pireusu do Limassol.
Tragiczne zdarzenie na pełnym morzu
Według wstępnych ustaleń mężczyzna skarżył się na silny ból w klatce piersiowej, po czym stracił przytomność w przestrzeni wspólnej statku. Do zdarzenia doszło około 20 mil morskich przed przybyciem jednostki na Cypr.
Na miejsce natychmiast zareagował lekarz pokładowy, który udzielił pierwszej pomocy i przeprowadził czynności reanimacyjne. Niestety, mimo wysiłków nie udało się przywrócić funkcji życiowych.
Po zacumowaniu promu w Limassol, policja przeprowadziła oględziny miejsca zdarzenia, a sprawę przejął komisariat w Ayios Ioannis.
Oświadczenie operatora promu
Firma Scandro Holdings Ltd, operator Daleela, potwierdziła w komunikacie, że pasażer doznał nagłego zatrzymania krążenia. Podkreślono, że wszystkie procedury bezpieczeństwa zostały wdrożone bez zwłoki, a statek jest w pełni wyposażony w wymagany sprzęt medyczny, w tym defibrylator.
Spółka wyraziła głęboki żal z powodu tragedii i złożyła kondolencje rodzinie zmarłego, dodając, że doniesienia o braku wyposażenia medycznego nie odpowiadają rzeczywistości.
Autopsja wyjaśni przyczyny
Dokładne przyczyny śmierci 56-latka ustali sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona w najbliższym czasie. Na ten moment policja nie podaje dalszych szczegółów dotyczących sprawy.
FAQ
Co wydarzyło się na promie Daleela?
56-letni mężczyzna stracił przytomność po silnym bólu w klatce piersiowej i zmarł mimo udzielonej pomocy medycznej.
Jak zareagowała załoga statku?
Lekarz pokładowy natychmiast podjął akcję ratunkową zgodnie z protokołem, jednak reanimacja okazała się nieskuteczna.
Kto prowadzi śledztwo?
Sprawą zajmuje się policja w Limassol, a przyczyny zgonu ma ustalić zaplanowana sekcja zwłok.



