W czwartek, 25 września, celnicy w porcie w Limassol rozpoczęli 24-godzinny strajk. Domagają się przesunięcia terminu wdrożenia nowego Zautomatyzowanego Systemu Importowego (AIS), wskazując na braki w szkoleniach oraz liczne błędy w systemie. Do akcji przyłączą się również ich koledzy z urzędów celnych w Nikozji.
Celnicy chcą więcej czasu
Przewodniczący Stowarzyszenia Celników Cypru, Christos Akaros, podkreślił, że system AIS przygotowano w lutym tego roku, ale jego wdrożenie zaplanowano już na 30 czerwca – mimo że unijne wytyczne przewidują okres szkoleniowy od 12 do 24 miesięcy.
Po interwencji celników termin przesunięto na 29 września, jednak – jak twierdzą – wciąż występują liczne problemy i opóźnienia. – Zidentyfikowaliśmy błędy i pułapki, które mogą prowadzić do poważnych pomyłek – wyjaśnił Akaros.
Konsekwencje dla portu
Strajk oznacza, że kontenery pozostaną w przepełnionym już porcie w Limassol. Może to spowodować dalsze opóźnienia w imporcie towarów, w tym produktów spożywczych sprowadzanych na wyspę z Polski i innych krajów.
Celnicy ostrzegają, że jeśli rząd nie uwzględni ich postulatów, nie będą korzystać z systemu AIS także po 29 września, co oznacza ryzyko przedłużającej się blokady odpraw.
FAQ
Dlaczego celnicy w Limassol strajkują?
Protestują przeciwko zbyt szybkiemu wdrożeniu nowego systemu AIS, domagając się dodatkowego czasu na szkolenia i usunięcie błędów technicznych.
Jakie będą skutki strajku?
Kontenery pozostaną w porcie w Limassol, co może spowodować opóźnienia w imporcie, m.in. polskich produktów spożywczych.
Czy strajk może się przedłużyć?
Tak. Celnicy zapowiadają, że jeśli ich żądania nie zostaną spełnione, mogą na czas nieokreślony odmówić pracy w nowym systemie.



