Policja w Pafos prowadzi śledztwo w sprawie nowego oszustwa internetowego. Kobieta zgłosiła, że straciła 878 euro po otrzymaniu fałszywego maila podszywającego się pod Departament Podatkowy.
Mail z kodem QR
Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Poszkodowana otrzymała wiadomość z informacją o rzekomym zwrocie podatku. Po zeskanowaniu kodu QR została przekierowana na stronę, która wyglądała jak oficjalny portal podatkowy. Tam poproszono ją o podanie danych bankowych.
Chwilę później kobieta otrzymała powiadomienie z banku o wypłacie 878 euro z jej konta. Sprawą zajmuje się policja w Pafos.


Ostrzeżenie policji
Władze apelują o ostrożność i przypominają, że żaden urząd państwowy nie wysyła wiadomości z prośbą o podanie danych bankowych przez linki czy kody QR. Takie maile należy ignorować i natychmiast usuwać.
Policja zaleca również, aby zawsze sprawdzać adres nadawcy wiadomości i aktywować dwuetapowe uwierzytelnianie w usługach cyfrowych. W przypadku ujawnienia danych bankowych należy niezwłocznie skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę policji.
Nie tylko podatek, ale i prąd
Przypomnijmy, że podobne fałszywe wiadomości rozsyłane są także w imieniu EAC – dostawcy energii elektrycznej. Tam również pojawiają się kody QR prowadzące do fałszywych stron internetowych.
Policja po raz kolejny ostrzega: nie dajcie się nabrać.
FAQ
Na czym polegało najnowsze oszustwo w Pafos?
Kobieta otrzymała fałszywy mail o zwrocie podatku. Po zeskanowaniu kodu QR podała dane bankowe i straciła 878 euro.
Jak rozpoznać fałszywą wiadomość e-mail?
Maile te zawierają linki lub kody QR, proszą o podanie danych bankowych i podszywają się pod urzędy. Należy sprawdzać adres nadawcy i nie klikać w podejrzane odnośniki.
Co zrobić, jeśli podało się swoje dane?
Trzeba natychmiast powiadomić bank, zablokować dostęp do konta i zgłosić sprawę na policję.



