Na Cyprze wrze po brutalnym ataku w gimnazjum w Aglandii. 14-letni uczeń i jego ojciec zostali dotkliwie pobici przez grupę nieletnich podczas szkolnej imprezy. Według władz był to atak całkowicie bez powodu, a wśród napastników znajdowali się młodzi Syryjczycy, którzy nie mieli prawa przebywać na terenie szkoły.
Atak podczas szkolnej imprezy
Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, około godziny 21:20, podczas szkolnej uroczystości.
14-letni uczeń został zaatakowany przez grupę 5–6 starszych chłopców, którzy – jak potwierdziła policja – nie byli uczniami tej szkoły. Chłopiec natychmiast zadzwonił po swojego ojca. Gdy 45-latek przyjechał na miejsce, zastał syna zakrwawionego, a napastników – razem z ich ojcem – wciąż na terenie szkoły.
Według świadków, ojciec próbował wyjaśnić sytuację, ale wówczas doszło do kolejnego ataku, w którym został pobity również on. Na miejsce wezwano policję, a obaj poszkodowani trafili do szpitala. Lekarze stwierdzili u chłopca złamanie nosa i obrażenia głowy, a u jego ojca – liczne stłuczenia.
Znaleziono nóż i ślady przemocy
Zastępca burmistrza Aglandii, Andreas Constantinou, który był świadkiem zdarzenia, poinformował, że na miejscu znaleziono nóż, który mógł należeć do napastników.
„To nie była bójka między uczniami. To był brutalny, nieprowokowany atak” – napisał w oświadczeniu. Dodał, że gdyby policja nie przyjechała natychmiast, „mogłoby dojść do tragedii”.
Według relacji rodziców uczniów, w rejonie szkoły od dawna grasują grupy nieletnich, które zaczepiają i zastraszają dzieci. Część z nich – jak potwierdzają funkcjonariusze – jest znana policji.
Kolejna próba ataku – już po weekendzie
W poniedziałek rano sytuacja znów się powtórzyła. Grupa młodych ludzi próbowała dostać się na teren szkoły, by ponownie zaatakować uczniów. Tym razem interweniował patrol policji, który zatrzymał dwóch nieletnich.
Według władz, nastolatkowie zostali przekazani do dalszego postępowania zgodnie z ustawą o dzieciach w konflikcie z prawem. Policja podkreśla, że nie byli to ci sami napastnicy, którzy uczestniczyli w sobotnim incydencie.
Rodzice żądają ochrony i kamer
Przewodniczący rady rodziców gimnazjum, Andreas Pierides, wezwał władze do natychmiastowego zwiększenia ochrony.
„Mamy jednego ochroniarza, ale wkrótce dołączą dwaj kolejni. Czas też w końcu zainstalować monitoring wokół szkoły” – powiedział.
Według Pieridesa, „dwie lub trzy grupy nieletnich” codziennie po południu przebywają w okolicy szkoły i nękają uczniów.
Do sprawy odniosły się także partie polityczne – AKEL wezwała do walki z przestępczością młodzieżową „u źródła”, a ELAM zażądała przykładnych kar, twierdząc, że „społeczeństwo cypryjskie nie może żyć w strachu i bezkarności”.
FAQ
Kto został poszkodowany w ataku w Aglandii?
14-letni uczeń gimnazjum i jego ojciec, który przybył na miejsce po telefonie syna.
Kim byli napastnicy?
Grupa nieletnich, głównie pochodzenia syryjskiego, znanych wcześniej policji.
Jakie działania podjęła policja?
Zatrzymano kilku nieletnich i wprowadzono stałe patrole w rejonie szkoły.



