Po 13 latach walki w sądzie właścicielka domu z dystryktu Nikozji wygrała proces przeciwko AHK. Sąd uznał, że pożar jej nieruchomości spowodowało zwarcie na instalacji należącej do państwowego dostawcy prądu.
Pożar po nocnej ulewie – i początek wieloletniej batalii
Do zdarzenia doszło w nocy z 13 na 14 stycznia 2012 r. w wiosce Platanistasa. Po intensywnych opadach deszczu doszło do zwarcia na kablach AHK, które – mimo odłączenia licznika – wciąż były pod napięciem. Ogień szybko objął dom, powodując duże straty.
Właścicielka wniosła pozew, twierdząc, że zapłon wywołała instalacja AHK znajdująca się w bezpośrednim kontakcie z jej posesją. Biegli potwierdzili, że źródłem była awaria elektryczna, a nie działanie osób trzecich.
AHK broni się… ale sąd nie ma wątpliwości
AΗΚ odpierała zarzuty, argumentując m.in., że:
– dom był ubezpieczony,
– zasilanie odcięto już w 2011 roku,
– odpowiedzialność za licznik i skrzynkę spoczywała na właścicielce,
– pożar mógł wywołać piorun.
Sąd odrzucił te argumenty jako nieudowodnione. W wielostronicowej decyzji podkreślił, że sieć AHK powinna działać bezpiecznie nawet przy intensywnych opadach, które są normalnym zjawiskiem pogodowym. Nie wykazano też żadnych skrajnych, nieprzewidywalnych warunków atmosferycznych.
Sędzia zastosował zasadę Res Ipsa Loquitur – „rzecz mówi sama za siebie”. W normalnych warunkach, jeśli instalacja jest sprawna, po kilku godzinach deszczu nie dochodzi do pożaru.
11 lat procesu, 13 lat od pożaru — i finał
Po przesłuchaniu 12 świadków oraz zapoznaniu się z ekspertyzami sąd orzekł pełną odpowiedzialność AHK i nakazał wypłatę: 97 500 euro odszkodowania + odsetki + koszty prawne.
Wyrok kończy sprawę, którą właścicielka rozpoczęła formalnie w 2014 roku. Reprezentowała ją adwokat Victoria Gamvroudi.
FAQ
Dlaczego sąd uznał odpowiedzialność AHK?
Ponieważ ustalono, że pożar powstał w instalacji będącej pod kontrolą AHK, a sieć nie była właściwie zabezpieczona przed typowymi warunkami pogodowymi.
Czy AHK może się odwołać?
Sprawa jest wyrokiem sądu dystryktowego, więc AHK przysługuje prawo odwołania, choć nie ogłosiła jeszcze decyzji.
Co oznacza ten wyrok dla innych mieszkańców?
To ważny precedens: potwierdza, że AHK ponosi odpowiedzialność za stan swoich instalacji także wtedy, gdy budynki nie są aktualnie podłączone do prądu.



