Nową debatę na Cyprze wywołały słowa burmistrza Pafos, Phedonasa Phedonosa, który w rozmowie z europosłem Fidiasem Panayiotou zasugerował, że część cypryjskich uczelni sprzedaje tysiące dyplomów studentom z Afryki w ramach programów online. Jego zdaniem zjawisko to może wkrótce doprowadzić do „skandalu, który odbije się echem w zagranicznych mediach”.
„Sprzedaliśmy tysiące dyplomów” – kontrowersyjne słowa burmistrza
Phedonos opublikował fragment podcastu, w którym ostrzegał, że „Cypr znajdzie się na czołówkach zagranicznych portali, gdy wyjdzie na jaw, że sprzedaliśmy tysiąc lub dwa tysiące dyplomów w Afryce”. Według niego część studentów zapisanych na kierunki online w praktyce nie uczestniczy w realnym procesie edukacyjnym.
Reakcja Uniwersytetu Cypryjskiego
Na te słowa zareagował natychmiast rektor Uniwersytetu Cypryjskiego, Tasos Christofides, który określił wypowiedzi burmistrza jako „bardzo poważne” i „narażające na szwank wizerunek Cypru za granicą”. Wezwał Phedonosa do ujawnienia nazw uczelni, które miałyby prowadzić nieuczciwe praktyki, aby nie rzucać cienia na wszystkich studentów.
– „Nie możemy pozwolić, by wysiłek i poświęcenie studentów zdobywających dyplomy w sposób uczciwy był podważany” – podkreślił Christofides.
Postulat śledztwa i sankcji
Rektor zaapelował również do władz państwa – policji i cypryjskiej agencji ds. szkolnictwa wyższego (ΔΙΠΑΕ) – o zbadanie sprawy i, jeśli zarzuty się potwierdzą, nałożenie stosownych sankcji.
FAQ
Co zarzuca burmistrz Pafos cypryjskim uniwersytetom?
Według Phedonasa Phedonosa niektóre uczelnie mają sprzedawać dyplomy studentom w Afryce, bez rzeczywistego procesu kształcenia.
Jak zareagował Uniwersytet Cypryjski?
Rektor Tasos Christofides wezwał burmistrza do ujawnienia nazw uczelni i podkreślił, że takie oskarżenia są bardzo poważne i szkodzą reputacji kraju.
Czy sprawa zostanie zbadana?
Rektor apeluje do policji i właściwych instytucji o wszczęcie śledztwa i zastosowanie sankcji, jeśli zarzuty okażą się prawdziwe.



