W minionym tygodniu na jednej z facebookowych grup polonijnych pojawiło się pytanie zaniepokojonego turysty: „Czy ktoś wie, co to za strzały słychać w Larnace?”. Dźwięki, które słyszeli mieszkańcy i odwiedzający Kiti, Pervolię i okolice lotniska, miały jednak wytłumaczenie — to planowe ćwiczenia artyleryjskie.
Strzały były częścią dużych ćwiczeń Narodowej Gwardii
Od 10 do 14 listopada w rejonie Kiti Firing Range prowadzono intensywne, operacyjne strzelania artyleryjskie na cele morskie. Ćwiczenia realizowano w ramach drugiego cyklu szkolenia poborowych z rocznika 2025 i obejmowały realne scenariusze taktyczne.
Uczestnicy szkolenia ćwiczyli obsługę systemów artyleryjskich, wykonywali zadania wsparcia ogniowego i współpracowali z innymi jednostkami. Według cypryjskiej Gwardii celem było podniesienie poziomu gotowości, koordynacji i interoperacyjności.
Dowództwo chwali poziom wyszkolenia
Ćwiczenia osobiście odwiedził szef Narodowej Gwardii, generał porucznik Emmanouil Theodorou. Podkreślił wysoki profesjonalizm żołnierzy, ich przygotowanie techniczne oraz bardzo dobrą organizację całej operacji.
Dla mieszkańców i turystów oznaczało to jednak kilka dni słyszalnych wybuchów i serii artyleryjskich — huk rozchodził się szczególnie przy wschodnim wybrzeżu i bywał słyszalny nawet kilkanaście kilometrów dalej.
FAQ
Dlaczego w okolicach Larnaki słychać strzały?
To planowe ćwiczenia artyleryjskie Narodowej Gwardii prowadzone na poligonie Kiti, zwykle kilka razy w roku.
Czy takie ćwiczenia są niebezpieczne dla mieszkańców?
Nie — odbywają się w wyznaczonej strefie zamkniętej i pod pełnym nadzorem wojska.
Czy o ćwiczeniach informuje się wcześniej?
Tak, komunikaty publikuje Narodowa Gwardia, choć turyści i lokalni mieszkańcy nie zawsze mają do nich dostęp.


