Cypr wchodzi w stan wodnego alarmu. Deficyt sięga już 14 milionów metrów sześciennych, a eksperci ostrzegają, że bez natychmiastowych działań ograniczenia w dostawach wody mogą stać się w 2026 roku nieuniknione niemal we wszystkich regionach wyspy poza Pafos. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy systemu Południowego Rurociągu, gdzie zapasy spadły do poziomu, który budzi coraz większy niepokój przed letnim szczytem zużycia.
Zapasy wody spadają do alarmującego poziomu
Według najnowszych danych obecne rezerwy w cypryjskich zaporach wynoszą zaledwie 62 mln metrów sześciennych, czyli około 21 proc. pojemności. W systemie Południowego Rurociągu dostępne jest już tylko 34 mln metrów sześciennych, co odpowiada 18 proc. stanu. To jeden z najniższych poziomów od lat.
Na 2026 rok zdecydowano o przeznaczeniu 103 mln metrów sześciennych wody do celów bytowych, podczas gdy w 2025 roku zużycie wyniosło 114 mln. Oznacza to redukcję o około 10 proc., która ma pomóc utrzymać ciągłość dostaw i uniknąć chaotycznych cięć w szczycie sezonu letniego. Problem polega jednak na tym, że luka w systemie nadal jest ogromna.
Deszcz nie ratuje sytuacji
Choć tegoroczne opady osiągnęły 83 proc. normy, nie przełożyło się to na realne zasilenie zbiorników. Napływ do zapór wyniósł jedynie 21 proc. średniej historycznej. To właśnie ta ogromna rozbieżność między ilością deszczu a faktycznym magazynowaniem wody stała się jednym z głównych powodów obecnego kryzysu.
Szczególnie niepokojące są prognozy dla największych zapór obsługujących system Południowego Rurociągu. Jeśli nie pojawią się znaczące nowe dopływy i utrzyma się wysoka konsumpcja, część kluczowych zbiorników może osiągnąć poziom zerowy jeszcze przed pełnią lata.
Mobilne odsalarnie miały ratować sytuację. Są opóźnienia
Rząd wiąże duże nadzieje z uruchomieniem mobilnych jednostek odsalania, ale większość projektów ma opóźnienia albo zmienione harmonogramy.
W Garilli mobilna jednostka o wydajności 10 tys. metrów sześciennych dziennie miała ruszyć już w lutym 2026 roku, ale termin nie został dotrzymany. Według wykonawcy opóźnienie ma związek z dodatkowymi elementami wyposażenia oczekiwanymi z Izraela.
W porcie w Limassol jednostka ma rozpocząć pracę testową dopiero pod koniec marca. W Ayia Napa plan mobilnej instalacji jest wygaszany, a państwo skłania się ku budowie stałej odsalarki o wydajności 30 tys. metrów sześciennych dziennie, co oznacza kolejne przesunięcie terminu dostaw wody do systemu. W Germasogei ambitny projekt pływającej jednostki wydaje się praktycznie upaść z powodu wysokich kosztów.
Kolejne projekty w Episkopi, Vasiliko i Mazotos mają wejść do systemu dopiero jesienią 2026 roku. To zbyt późno, by realnie pomóc w najbardziej krytycznym okresie obecnego lata.
Władze stawiają na oszczędzanie i odwierty
Równolegle trwają próby wykorzystania odwiertów przez lokalne organizacje wodne i Departament Rozwoju Wód. Problem w tym, że cypryjskie warstwy wodonośne są coraz bardziej zdegradowane – zarówno ilościowo, jak i jakościowo. To ogranicza możliwości szybkiego wsparcia systemu.
Władze przypominają, że zgodnie z polityką państwa i zaleceniami Komisji Europejskiej priorytet ma woda do celów bytowych. Oznacza to, że inne sektory, w tym rolnictwo, muszą liczyć się z jeszcze większymi ograniczeniami.
Rolnictwo też odczuje skutki
W przypadku nawadniania już zapadła decyzja o znaczącym ograniczeniu dostaw. W 2026 roku na ten cel ma trafić 22 mln metrów sześciennych wody, wobec 33 mln rok wcześniej. To spadek o jedną trzecią. Priorytet mają otrzymać wyłącznie profesjonalni rolnicy i stałe uprawy, a poziom pokrycia potrzeb ma wynosić zaledwie około 10 proc.
To pokazuje, że Cypr przygotowuje się nie tylko na trudne lato, ale na cały rok funkcjonowania pod presją niedoboru wody. Jeśli procedury uruchamiania nowych jednostek nie przyspieszą, a oszczędzanie nie przyniesie szybkiego efektu, temat racjonowania wody może przestać być tylko ostrzeżeniem.
FAQ
Dlaczego Cypr ma problem z wodą mimo opadów?
Bo deszcz nie przełożył się na odpowiedni napływ do zapór. Opady osiągnęły 83 proc. normy, ale wpływy do zbiorników były bardzo niskie.
Czy grożą przerwy w dostawie wody?
Tak, eksperci ostrzegają, że bez szybkich działań i oszczędzania cięcia w dostawach mogą stać się nieuniknione jeszcze w 2026 roku.
Które regiony są najbardziej zagrożone?
Największe ryzyko dotyczy obszarów zależnych od systemu Południowego Rurociągu. Według obecnych danych wyjątkiem pozostaje Pafos.



