Nadal bez porozumienia między związkami a Cyprus Public Transport. Kierowcy zarzucają firmie łamanie umowy zbiorowej
Kierowcy autobusów w Larnace zdecydowali we wtorkowy wieczór o odrzuceniu propozycji Ministerstwa Pracy dotyczącej nowych warunków zatrudnienia. Oznacza to kontynuację bezterminowego strajku, który trwa już od kilku dni i powoduje poważne zakłócenia w transporcie publicznym w regionie.
Spór o czas pracy i łamanie umów
Głównym punktem zapalnym pozostaje – jak podkreślają związki zawodowe – notoryczne łamanie zapisów układu zbiorowego, który przewiduje maksymalny tygodniowy czas pracy na poziomie 38 godzin, czyli 7 godzin i 36 minut dziennie. Kierowcy twierdzą, że firma Cyprus Public Transport regularnie przekracza te limity.
Ministerstwo Pracy, próbując zażegnać konflikt, zaproponowało we wtorek konkretne rozwiązania. Pracownicy mieliby otrzymywać wynagrodzenie za każdą minutę przekraczającą dzienny czas pracy, a górny limit pracy ustalono by na 9 godzin dziennie, z obowiązkową godziną przerwy. Dodatkowo, nowe grafiki pracy miałyby być przedstawiane przedstawicielom pracowników z co najmniej 48-godzinnym wyprzedzeniem i respektować ustalone normy czasu pracy. Miały one obowiązywać od 3 września.
Związkowcy z SEK, PEO i DEOK – po spotkaniu z przedstawicielem ministerstwa Andisem Apostolu – odrzucili jednak te propozycje jako niewystarczające i zapowiedzieli dalszy protest. Strajkujący przeprosili pasażerów za niedogodności i podziękowali za wsparcie okazywane przez lokalną społeczność.
Cyprus Public Transport odpiera zarzuty
Firma Cyprus Public Transport wyraziła oburzenie trwającym strajkiem, określając go jako „bezpodstawny” i szkodliwy społecznie – zwłaszcza w szczycie sezonu turystycznego. Przedstawiciele firmy podkreślili, że kierowcy są objęci przepisami dotyczącymi tachografów, a ich tygodniowy czas pracy nie przekracza 38 godzin. Zwrócili też uwagę, że od czasu przejęcia usług transportowych w Larnace w 2020 roku, wynagrodzenia kierowców wzrosły średnio o ponad 35%, a roczne zarobki sięgają nawet 30 tys. euro, co – jak twierdzą – plasuje ich wśród najlepiej opłacanych 40% pracowników na Cyprze.
Prezes firmy Julio Tironi wyraził „szczere zdziwienie” postawą związków zawodowych, przypominając, że obecna umowa zbiorowa została podpisana w październiku ubiegłego roku po długich negocjacjach z udziałem Ministerstwa Pracy. Według niego jej zapisy są kosztowne dla firmy, ale zostały zaakceptowane w duchu współpracy.
Jakie będą dalsze kroki ministerstwa i czy możliwa jest szybka deeskalacja konfliktu – pozostaje niepewne. Tymczasem mieszkańcy Larnaki muszą przygotować się na kolejne dni utrudnień w komunikacji.
FAQ
Dlaczego kierowcy autobusów w Larnace strajkują?
Strajk został ogłoszony z powodu zarzutów o łamanie układu zbiorowego pracy – szczególnie przekraczania dopuszczalnego czasu pracy.
Jakie propozycje przedstawiło Ministerstwo Pracy?
Ministerstwo zaproponowało m.in. płatność za każdą nadgodzinę, maksymalny dzienny czas pracy 9 godzin i obowiązkową przerwę.
Jakie stanowisko zajmuje firma Cyprus Public Transport?
Firma odpiera zarzuty, twierdzi, że przestrzega prawa pracy, a kierowcy należą do najlepiej wynagradzanych pracowników na Cyprze.



