Kierowcy ciężarówek ostro sprzeciwiają się nowym znakom zakazu wyprzedzania na odcinku autostrady od Parekklisia do zjazdu na Szpital Ogólny Limassol. Domagają się pilnej rozmowy z ministrem i ostrzegają przed reakcją, jeśli decyzja nie zostanie cofnięta.
Transportowcy ponawiają sprzeciw
Państwowa Organizacja Transportowców A’ przypomina, że już we wrześniu 2024 r. wysłała szczegółową opinię przez POVEK, wyjaśniając, dlaczego uznaje decyzję Rady Bezpieczeństwa Drogowego za błędną. Po dwóch nieudanych próbach kontaktu telefonicznego ze strony ministerstwa, w środę 19 listopada związek wysłał kolejne pismo, tym razem z żądaniem natychmiastowego spotkania.
W liście transportowcy podkreślają, że ustawienie zakazu wyprzedzania doprowadzi do powstawania korków. Gdy w lewej linii znajdzie się wolniej jadący pojazd, ciężarówki nie będą mogły go minąć — co spowoduje blokadę obu pasów.
„Problem dotknie też kierowców aut osobowych”
Według związku, przeniesienie całego ruchu ciężarówek wyłącznie na lewy pas odbije się również na kierowcach aut osobowych, którzy w godzinach szczytu będą stali w jeszcze większych zatorach.
Transportowcy argumentują, że drogi szybkiego ruchu powstały, aby ułatwiać przewóz towarów i obniżać koszty transportu. W ich ocenie decyzja powinna dotyczyć nie ciężarówek, ale ograniczenia ruchu małych aut osobowych na najbardziej obciążonych odcinkach.
Apel o dialog społeczny
Związek przypomina też, że każda decyzja wpływająca na transport powinna być poprzedzona konsultacjami z branżą. Brak rozmów — jak twierdzą — jedynie eskaluje napięcie i prowadzi do reakcji ze strony kierowców.
FAQ
Dlaczego kierowcy ciężarówek sprzeciwiają się zakazowi wyprzedzania?
Uważają, że nowe znaki spowodują korki, bo ciężarówki nie będą mogły omijać wolniejszych pojazdów na lewym pasie.
Gdzie obowiązują nowe zakazy?
Na autostradzie w Limassol, od Parekklisia aż do zjazdu na Szpital Ogólny Limassol.
Czego domagają się transportowcy?
Pilnego spotkania z ministrem transportu i ponownego rozważenia decyzji.



