Polka mieszkająca na Cyprze zwróciła się do redakcji Cypr24 z prośbą o nagłośnienie sprawy deportacji jej męża, obywatela Indii. Mężczyzna przebywa w zamkniętym ośrodku dla imigrantów od ponad czterech miesięcy. Sprawa jest w toku – wcześniej była rozpatrywana przez Sąd Administracyjny, obecnie trafiła do Sądu Najwyższego.
Kobieta twierdzi, że mimo sześcioletniego związku i ślubu kościelnego zawartego prawie dwa lata temu, urząd imigracyjny podważa autentyczność ich małżeństwa.
„Nikt nie sprawdził, jak żyjemy”
Jak relacjonuje czytelniczka, od ponad czterech lat para prowadzi – jej zdaniem – wyłącznie legalne procedury, aby uregulować status pobytowy męża. Kolejne decyzje administracyjne były jednak odmowne.
Według jej relacji urząd nie przeprowadził rozmowy z małżonkami, nie odwiedził ich miejsca zamieszkania ani nie zweryfikował sytuacji rodzinnej. Kobieta podkreśla, że chodzi o małżeństwo, wspólne życie oraz wychowywanie dziecka.
Mężczyzna obecnie przebywa w ośrodku razem z innymi cudzoziemcami oczekującymi na decyzje administracyjne. Żona uważa, że system nie zapewnia wystarczającej ochrony życia rodzinnego.
Problem szerszy niż jedna rodzina?
Czytelniczka twierdzi, że zna inne osoby w podobnej sytuacji – mężów i ojców, którzy zostali oddzieleni od rodzin i przebywają miesiącami w zamkniętych ośrodkach. Jak podkreśla, są to osoby pracujące i próbujące uregulować swój status.
Jednocześnie zaznacza, że popiera porządek w systemie migracyjnym i odsyłanie osób przebywających nielegalnie. Jej zdaniem jednak nie powinno się w ten sam sposób traktować ludzi posiadających rodziny i prowadzących realne życie na Cyprze.
W ostatnim czasie informowano, że Cypr otrzymał środki unijne – około 8,38 mln euro – na program dobrowolnych powrotów migrantów do 2026 roku. W tym kontekście kobieta pyta, czy przed zatrzymaniem i deportacją każda sprawa rodzinna jest rzetelnie sprawdzana.
Sprawa pozostaje w toku sądowym. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy stanowiska właściwego urzędu imigracyjnego.
FAQ
Dlaczego mąż czytelniczki przebywa w zamkniętym ośrodku?
Według relacji żony urząd imigracyjny wydał decyzję odmowną w sprawie pobytu i rozpoczął procedurę deportacyjną. Sprawa jest obecnie w sądzie.
Jak długo trwa postępowanie?
Jak twierdzi czytelniczka, procedury administracyjne trwają od ponad czterech lat, a jej mąż przebywa w ośrodku ponad cztery miesiące.
Czy podobnych przypadków jest więcej?
Kobieta twierdzi, że zna inne rodziny w podobnej sytuacji i są one gotowe publicznie opowiedzieć swoje historie.


