4 euro rocznie za ochronę infrastruktury. Mieszkańcy zapłacą za czyszczenie systemów odwadniających
Mieszkańcy dystryktu Nikozji będą musieli zapłacić nowy podatek deszczowy, który – jak podkreślają władze – jest niezbędny dla zapewnienia bezpieczeństwa i sprawności infrastruktury przeciwpowodziowej. Informację potwierdził w środę gubernator dystryktu Konstantinos Yiorkadjis w rozmowie z Cypryjską Agencją Informacyjną.
Podatek ma wynosić 0,02 proc. rocznie od wartości nieruchomości. Jak wyjaśnił Yiorkadjis, oznacza to, że dla przeciętnej nieruchomości wartej 200 tys. euro opłata wyniesie tylko 4 euro rocznie.
– Mówimy o niewielkiej kwocie, która jednak zapewni obywatelom realną ochronę – stwierdził.
Czyszczenie rur deszczowych po latach zaniedbań
Zebrane środki mają być przeznaczone na konserwację i czyszczenie rur odprowadzających wody opadowe. – Wiele z nich nigdy wcześniej nie było czyszczonych – przyznał Yiorkadjis. – To zaniedbanie stwarza poważne zagrożenie dla infrastruktury, bezpieczeństwa i mienia mieszkańców.
Gubernator przypomniał, że inne dystrykty wprowadziły podobne opłaty wcześniej, jednak w przypadku Nikozji brakowało stosownego dekretu Rady Ministrów, który wskazywałby tamtejszy zarząd kanalizacji jako odpowiedzialny organ.
– Teraz uznano za konieczne wprowadzenie tej niewielkiej, ale technicznie potrzebnej opłaty, aby zapewnić minimalną, niezbędną konserwację infrastruktury – podsumował.
FAQ
Ile wynosi nowy podatek deszczowy w Nikozji?
Stawka to 0,02% rocznie od wartości nieruchomości – czyli np. 4 euro rocznie dla domu wartego 200 tys. euro.
Na co zostanie przeznaczony ten podatek?
Na czyszczenie i konserwację rur deszczowych, które w wielu przypadkach były zaniedbane przez lata.
Dlaczego Nikozja wprowadza podatek dopiero teraz?
Dotąd brakowało decyzji rządu wskazującej zarząd kanalizacji jako odpowiedzialny organ. Taki dekret pojawił się dopiero niedawno.



