Dwaj Grecy cypryjscy padli ofiarą ataku z broni pneumatycznej w części Famagusty znajdującej się na obszarze okupowanym przez Turcję. Do zdarzenia doszło w środę po południu, gdy poruszali się samochodem ulicami okupowanego miasta.
Jak wynika z relacji kierowcy, cytowanej w materiale ANT1, do ataku doszło w rejonie kościoła św. Katarzyny, położonego na granicy zamkniętej strefy Waroszy.
„Usłyszeliśmy dwa strzały”
Kierowca relacjonował, że wraz z pasażerem — bliskim krewnym — usłyszał dwa głośne, następujące po sobie huki, przypominające strzały. Początkowo sądzili, że w samochód rzucono kamieniami, jednak szybko zorientowali się, że pojazd został trafiony, najprawdopodobniej z broni pneumatycznej.
Mimo zamkniętych szyb odgłos był wyraźnie słyszalny. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń, jednak samochód został uszkodzony.
Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia
Kierowca nie zatrzymał się natychmiast z powodu słabego oświetlenia drogi. Po skręcie w lepiej oświetlony odcinek zatrzymał pojazd i zauważył trzy osoby oddalające się z miejsca ataku.
Z jego relacji wynika, że nie doszło wcześniej do żadnej prowokacji ani konfliktu. Do okupowanej części wyspy wjechał przez przejście graniczne w Derynei, natomiast w drodze powrotnej — z obawy o bezpieczeństwo — wybrał inną trasę.
Sprawa zgłoszona władzom Republiki Cypryjskiej
Zdarzenie zostało zgłoszone Policji Republiki Cypryjskiej. Okoliczności ataku są obecnie analizowane. Do tej pory brak informacji o zatrzymaniach.
Incydent ponownie zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa osób przekraczających linię zawieszenia broni i poruszających się po terenach okupowanych.
FAQ
Gdzie doszło do ataku na Greków cypryjskich?
Do zdarzenia doszło w okupowanej Famaguście, w rejonie kościoła św. Katarzyny, w pobliżu zamkniętej strefy Waroszy.
Czy ktoś został ranny?
Nie. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń, jednak samochód został uszkodzony.
Czy sprawa została zgłoszona policji?
Tak. Incydent zgłoszono Policji Republiki Cypryjskiej.



