Pamiętacie opisaną przez nas sprawę próby egzekucji? Szczegółowo opisaliśmy ją tutaj
Jakiś czas temu opisaliśmy dla was sprawę próby pozbycia się lokatora. Groźby. Zastraszenia. Telefony do znajomych.
To już się skończyło. Pan landlord nie ma już na Cyprze znajomych.
Ale głowę ma ciężką od myślenia jak się okazuje ponieważ sprawy ciąg dalszy nastąpił.
Lokatorka wyprowadziła się po negocjacjach z adwokatem 5 miesięcy później. I spokój.
Nie nie nie.
Pan landlord ma nowy świetny sposób na nękanie i wyłudzanie pieniędzy.
Po zakończeniu najmu lokatorka poproszona zostaje o uregulowanie zaległości.
Pan landlord nie ma wstydu i honoru i fałszuje podpis swojej tenantki na dokumencie najmu. Choć chce wyłudzić niewielką kwotę, próbuje podstępu.
Angażuje do tego swoją żonę, i to ona stanie przed sądem za fałszerstwo. Grozi jej od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Dzidziuś będzie dorastał z pomysłowym tatusiem.
Pan landlord wypiera się również posiadania przedmiotów należących do wynajmującej choć używa ich w swoim drugim domu i to zupełnie za darmo.
Czyli tenant ma przywilej zapłaty za korzystanie z własności właściciela, ale to nie działa w dwie strony?
Sprawę próbują załagodzić adwokaci ale najprawdopodobniej zakończy się sądem. Wyłudzenia i fałszerstwa oraz nakłanianie pracowników lokalnego urzędu miejskiego do popełnienia przestępstwa.
Well. Głodny g@#no spod siebie zje.
Poinformujemy was jak rozwinęły się sprawy.
Dziękujemy czytelniczce za informacje i przesłane dokumenty potwierdzające prawdziwość tej śmierdzącej sprawy.
[bar id=”28522″]


