Po ujawnieniu niepokojących wyników kontroli autobusów szkolnych (pisaliśmy o tym tutaj) władze transportowe zapowiadają zaostrzenie nadzoru przed nowym rokiem szkolnym. Jednocześnie organizacje rodziców domagają się surowych kar dla odpowiedzialnych za nieprawidłowości.
Sprawa wywołała szeroką debatę po publikacji raportu Urzędu Audytu, który wykazał, że znaczna część autobusów przewożących uczniów nie spełniała wymogów bezpieczeństwa.
Skontrolowano już 70 procent floty
Departament Transportu Drogowego poinformował, że do końca roku szkolnego 2025/2026 kontrolom w państwowych centrach KEMO poddano około 70 proc. autobusów obsługujących przewozy uczniów.
Władze podkreślają, że bezpieczeństwo dzieci pozostaje najważniejszym priorytetem, a dodatkowe kontrole będą kontynuowane również przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego.
Niesprawne autobusy wykryto podczas dodatkowych kontroli
Według Departamentu Transportu część usterek ujawnionych w raporcie została wcześniej wykryta podczas nadzwyczajnych kontroli prowadzonych w państwowych stacjach KEMO.
Kontrole te wprowadzono jako dodatkowy środek bezpieczeństwa obok obowiązkowych badań wykonywanych przez prywatne stacje IKTEO.
W trakcie inspekcji wykryto autobusy z poważnymi problemami technicznymi, które wcześniej otrzymały pozytywne wyniki badań. Część pojazdów została naprawiona i wróciła do eksploatacji, natomiast inne wycofano na stałe z przewozów szkolnych.
Kary dla przewoźników i śledztwa wobec IKTEO
Resort transportu poinformował, że wobec przewoźników, którzy nie dostarczyli pojazdów do kontroli w wyznaczonym terminie, zastosowano kary finansowe przewidziane w umowach.
Trwają również postępowania dotyczące przypadków, w których autobusy zaakceptowane przez prywatne stacje kontroli zostały później uznane za niesprawne podczas badań KEMO.
Jeżeli zostaną potwierdzone naruszenia, wobec odpowiedzialnych podmiotów zostaną zastosowane sankcje przewidziane w przepisach.
Dodatkowo planowane są szkolenia uzupełniające dla pracowników prywatnych stacji kontroli technicznej zajmujących się pojazdami ciężkimi.
Policja bada sprawy z dystryktu Famagusty
Departament Transportu ujawnił również, że przygotowano dokumentację śledczą dotyczącą autobusów szkolnych w dystrykcie Famagusty, które były wykorzystywane mimo braku ważnych certyfikatów dopuszczenia do ruchu.
Sprawy zostały przekazane policji do dalszego postępowania.
Rodzice domagają się odpowiedzialności
Jeszcze ostrzej na wyniki raportu zareagowała Ogólnokrajowa Konfederacja Stowarzyszeń Rodziców Szkół Średnich.
Organizacja stwierdziła, że raport potwierdził wieloletnie obawy dotyczące bezpieczeństwa uczniów korzystających z transportu szkolnego.
Rodzice zwracają uwagę, że 35 proc. skontrolowanych autobusów uznano za niesprawne, mimo że większość posiadała certyfikaty IKTEO. Szczególne oburzenie budzi także fakt, że 53 proc. autobusów nie stawiło się na obowiązkowe dodatkowe kontrole.
Konfederacja zaapelowała do Ministerstwa Transportu o zastosowanie surowych sankcji wobec wszystkich podmiotów, które naruszyły przepisy.
Bezpieczeństwo dzieci nie podlega dyskusji
Przedstawiciele rodziców podkreślają, że bezpieczeństwo uczniów nie może być przedmiotem kompromisów ani zaniedbań.
Zapowiedzieli również dalsze monitorowanie sytuacji i domaganie się pełnego wdrożenia zaleceń zawartych w raporcie.
FAQ
Ile autobusów szkolnych skontrolowano na Cyprze?
Do końca roku szkolnego 2025/2026 kontrolom w państwowych centrach KEMO poddano około 70 proc. floty autobusów szkolnych.
Co wykazały dodatkowe kontrole?
Wykryto pojazdy z usterkami technicznymi, które wcześniej uzyskały pozytywne wyniki badań w prywatnych stacjach IKTEO.
Jak reagują rodzice?
Konfederacja rodziców domaga się surowych kar dla odpowiedzialnych za nieprawidłowości i pełnego wdrożenia środków zwiększających bezpieczeństwo uczniów.



