Komendant cypryjskiej policji zdecydował o przedłużeniu zawieszenia dwójki funkcjonariuszy – kobiety i mężczyzny – podejrzewanych o odbycie stosunku seksualnego w biały dzień w radiowozie na przedmieściach Larnaki. Zawieszenie potrwa co najmniej kolejny miesiąc, a sprawa wciąż jest przedmiotem wewnętrznego dochodzenia dyscyplinarnego oraz potencjalnego postępowania karnego.
Autentyczne nagranie, które wstrząsnęło opinią publiczną
Afera wybuchła w połowie czerwca, gdy w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie wideo z pola w Aradippou przedstawiające dwoje funkcjonariuszy podczas aktu seksualnego wewnątrz policyjnego pojazdu. Policja potwierdziła autentyczność nagrania.
Z najnowszych informacji wynika, że kobieta była wówczas na służbie, natomiast mężczyzna nie. To właśnie ona miała przyjechać na miejsce radiowozem. Oboje funkcjonariusze zostali natychmiast zawieszeni w obowiązkach, gdy tylko sprawa ujrzała światło dzienne. Jeden z nich zaprzecza zarzutom.
Trzy tory dochodzenia
Śledztwo prowadzone jest równolegle w trzech kierunkach:
- Postępowanie dyscyplinarne – dotyczy m.in. niewłaściwego zachowania, niedopełnienia obowiązków służbowych i naruszenia etyki zawodowej.
- Postępowanie karne – prowadzone przez Dyrekcję ds. Standardów Zawodowych i Inspekcji, która przejęła sprawę, aby uniknąć konfliktu interesów, jako że podejrzani pracują w Larnace.
- Wyciek danych osobowych – dotyczy ujawnienia tożsamości funkcjonariuszy w internecie oraz publikacji nagrania wideo.
Trwają również testy DNA zabezpieczonych śladów w radiowozie, które mają potwierdzić udział funkcjonariuszy w zdarzeniu.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję społeczną dotyczącą standardów zawodowych w policji i prywatności funkcjonariuszy.
FAQ
Czy funkcjonariusze przyznali się do winy?
Jeden z nich zaprzecza udziałowi w zdarzeniu. Policja potwierdziła autentyczność nagrania, ale wyniki śledztwa nadal nie zostały ogłoszone.
Dlaczego sprawą zajmuje się specjalna dyrekcja?
Aby uniknąć konfliktu interesów – podejrzani są funkcjonariuszami z Larnaki, dlatego sprawę przejęła Dyrekcja ds. Standardów Zawodowych i Inspekcji.
Czy publikacja nagrania była legalna?
Nie – trwa dochodzenie w sprawie nielegalnego ujawnienia danych osobowych, w tym nazwisk i wizerunku funkcjonariuszy.



