We wtorek rano kierowcy taksówek z Larnaki przeprowadzili czterogodzinną ostrzegawczą akcję protestacyjną na lotnisku w Larnace. Stajk rozpoczął się o godzinie 7.00 i zakończył o 11.00. Związkowcy zapowiedzieli, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, w kolejnych tygodniach możliwe są dalsze, znacznie ostrzejsze formy protestu.
Kierowcy podkreślali, że ich działania są wynikiem wieloletniego braku skutecznej reakcji ze strony państwa na – jak to określają – panującą na lotnisku „anomię” w zakresie przewozu pasażerów.
Protest przeciwko aplikacjom i brakowi kontroli
Taksówkarze domagają się zwiększenia obecności policji na lotnisku w Larnace oraz skutecznego egzekwowania przepisów wobec prywatnych pojazdów wykorzystywanych przez aplikacje przewozowe. Jak podkreślali, nie sprzeciwiają się samemu istnieniu aplikacji, lecz – ich zdaniem – znaczna część kursów realizowana jest nielegalnie.
– Otrzymywaliśmy obietnice, ale przez siedem lat nic się nie zmieniło. Nie ustąpimy, jeśli nie zobaczymy realnych rozwiązań – mówił przedstawiciel kierowców Giorgos Makris, wskazując na brak wystarczającej kontroli i egzekwowania prawa na terenie lotniska.
Według taksówkarzy nawet 30–40 procent kursów realizowanych przez aplikacje ma odbywać się z wykorzystaniem prywatnych, nieuprawnionych pojazdów, co – ich zdaniem – narusza decyzje i przepisy obowiązujące w Republice Cypryjskiej.
Żądania kierowców z Larnaki
Kierowcy określają obecną sytuację jako zagrożenie dla swojej zawodowej egzystencji. Domagają się pełnego odcięcia sygnału i działalności aplikacji przewozowych na lotnisku w Larnace poza ramami licencji właściwej dla danej prowincji oraz bezwzględnego przestrzegania zasady bazy postoju taksówek, bez wyjątków i dowolnych interpretacji.
Ich zdaniem lotnisko w Larnace stało się „centrum bezprawia”, a brak zdecydowanych działań państwa prowadzi do nierównej konkurencji i dalszego pogarszania sytuacji finansowej licencjonowanych kierowców.

Wsparcie związków i groźba kolejnych strajków
Solidarność z kierowcami z Larnaki wyraziła Pan-Cypryjska Unia Miejskich Taksówek (POAT), która również domaga się stałej obecności policji oraz inspektora na lotniskach. Związek zapowiedział, że jeśli nie zostaną ogłoszone konkretne środki, w weekend zbierze się nadzwyczajnie, by rozważyć ogólnokrajowe protesty.
POAT poinformowała wcześniej, że kolejnym krokiem może być 24-godzinny strajk zaplanowany na wtorek 20 stycznia, a w przypadku dalszego braku reakcji – ponowna akcja protestacyjna 28 stycznia, tym razem bezterminowa.
Reakcja władz
Aparat Licencyjny wyraził zaskoczenie decyzją o strajku, podkreślając, że prowadzi działania mediacyjne i wspiera zmiany w obowiązującym systemie regulacyjnym. W swoim oświadczeniu wezwał POAT do ponownego rozważenia zapowiedzianych protestów, ostrzegając, że mogą one negatywnie wpłynąć na turystykę, gospodarkę oraz wizerunek Cypru w szczególnie wrażliwym okresie.
FAQ
Kiedy odbył się strajk taksówkarzy w Larnace?
We wtorek, w godzinach od 7.00 do 11.00 rano, na terenie lotniska w Larnace.
Dlaczego kierowcy protestowali?
Z powodu – jak twierdzą – braku egzekwowania prawa wobec aplikacji przewozowych i nielegalnych prywatnych pojazdów.
Czy możliwe są kolejne protesty?
Tak, związkowcy zapowiedzieli możliwość 24-godzinnego strajku 20 stycznia oraz kolejnej akcji 28 stycznia.


