Trwa śledztwo w sprawie śmierci dwóch braci w wieku 8 i 10 lat, których ciała znaleziono w niedzielę po południu w samochodzie zaparkowanym przed domem w Xylofagou. Śledczy z Brytyjskich Baz Suwerennych badają kolejne dowody, próbując ustalić dokładny przebieg wydarzeń oraz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego chłopcy znaleźli się w pojeździe.
Przyczyna śmierci wciąż nie została ostatecznie potwierdzona
Choć najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje uduszenie po wielu godzinach spędzonych w zamkniętym samochodzie, sekcja zwłok nie pozwoliła jednoznacznie określić przyczyny śmierci.
Badania przeprowadził grecki lekarz medycyny sądowej Manolis Sakelliadis. Pobrano również próbki do badań histopatologicznych, których wyniki mają pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny zgonu.
Śledczy analizują nagrania z monitoringu
Jednym z najważniejszych dowodów jest zapis z kamery monitoringu. Nagranie pokazuje dwóch chłopców bawiących się na posesji, a następnie wchodzących do samochodu. Na tym materiał się kończy.
Obecnie nagranie jest poddawane specjalistycznej analizie, która ma poprawić jego jakość i umożliwić dokładniejsze odtworzenie przebiegu wydarzeń.
Równocześnie badany jest sam samochód. Eksperci mają ustalić między innymi, dlaczego dzieci nie wydostały się z pojazdu oraz czy mogło dojść do awarii systemu zamykania drzwi.
Ojciec i jego partnerka pozostają podejrzanymi
Śledczy podtrzymują podejrzenie zaniedbania wobec 30-letniego ojca dzieci oraz jego 38-letniej partnerki.
Według dotychczasowych ustaleń oboje wyszli rano do pracy, pozostawiając chłopców bez opieki. Policja sprawdza również informacje wskazujące, że dzieci mogły wcześniej wielokrotnie przebywać same w domu.
Oboje złożyli już wyjaśnienia w obecności swoich adwokatów.
Mieszkańcy chcą pomóc rodzinie
Po tragedii lokalna społeczność rozpoczęła działania mające wesprzeć rodzinę chłopców.
Przewodniczący Rady Wspólnoty Xylofagou poinformował, że rozważana jest organizacja zbiórki pieniędzy na transport ciał dzieci do Bułgarii. Jak podkreślił, wiele osób zgłasza chęć udzielenia pomocy, a szczegóły akcji mają zostać ustalone w najbliższych dniach.
Nowe ustalenia po badaniu samochodu
Pojawiły się nowe informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu przebiegu tragedii. Eksperci z autoryzowanego serwisu producenta samochodu przeprowadzili szczegółowe oględziny pojazdu i wykryli usterkę jednych z tylnych drzwi.
Jak ustalono, mimo że samochód był zamknięty, jedne z tylnych drzwi pozostawały odblokowane. To właśnie przez nie dwaj chłopcy mieli dostać się do wnętrza pojazdu.
Śledczy ustalili również, że po wejściu do środka dzieci zostały uwięzione w samochodzie. W pojeździe była aktywna blokada bezpieczeństwa dla dzieci (child lock), która uniemożliwiała otwarcie tylnych drzwi od środka.
Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci nadal pozostaje uduszenie po ponad trzech godzinach spędzonych w zamkniętym samochodzie. Ostateczne potwierdzenie przyczyny zgonu będzie jednak możliwe dopiero po otrzymaniu wyników badań histopatologicznych.
Brytyjskie Bazy Suwerenne mają również zdecydować, czy przed sądem staną oboje zatrzymani – 30-letni ojciec dzieci i jego 38-letnia partnerka, do której należał samochód – czy zarzuty zostaną przedstawione wyłącznie ojcu, podejrzewanemu o zaniedbanie.
FAQ
Czy znana jest przyczyna śmierci dzieci?
Nie. Konieczne są dodatkowe badania histopatologiczne.
Co badają śledczy?
Analizowane są nagrania monitoringu, samochód oraz okoliczności, w których dzieci znalazły się w pojeździe.
Czy ktoś usłyszał zarzuty?
Ojciec dzieci i jego partnerka pozostają podejrzanymi w sprawie zaniedbania i złożyli już wyjaśnienia.


