Policja w Pafos prowadzi dochodzenie w sprawie eksplozji, do której doszło w nocy z czwartku na piątek w budynku firmy marketingowej przy Alei Europy (Leoforos Europis). Według wstępnych ustaleń, przyczyną wybuchu był granat ręczny, który spowodował znaczne zniszczenia, ale na szczęście nikt nie został ranny.
Silny huk obudził mieszkańców
Jak poinformowała policja, około godziny 9:00 rano funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o zniszczeniach w biurach prywatnej firmy. Pracownicy, którzy przybyli na miejsce pracy, zauważyli uszkodzenia elewacji i wyposażenia wewnątrz budynku.
Według relacji świadków, w nocy słychać było silny huk, który wzbudził niepokój wśród okolicznych mieszkańców. Początkowo nikt nie był w stanie określić źródła dźwięku, jednak poranne oględziny ujawniły ślady eksplozji.
Na miejscu jednostki policyjne i pirotechnicy
Do budynku natychmiast skierowano funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego (TAE Pafos) oraz specjalistów z jednostki pirotechnicznej, którzy odgrodzili teren i rozpoczęli zabezpieczanie śladów.
Zastępca komendanta operacyjnego policji w Pafos, Michalis Nikolaou, potwierdził, że eksplozja była wynikiem detonacji granatu ręcznego. Trwa szczegółowa analiza materiałów dowodowych mająca na celu ustalenie sprawcy lub sprawców zdarzenia.
Zabezpieczyliśmy teren i prowadzimy czynności dochodzeniowe. Wszystkie ślady zostaną dokładnie zbadane, by ustalić, kto stoi za tym atakiem – powiedział Nikolaou w rozmowie z lokalnymi mediami.
Brak ofiar, ale poważne zniszczenia
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że eksplozja nie spowodowała ofiar, jednak zniszczeniu uległy drzwi, okna i część wyposażenia biura. Policja nie wyklucza, że atak mógł mieć charakter celowy, a jego tłem mogą być motywy finansowe lub osobiste.
FAQ
Gdzie doszło do eksplozji?
W biurze prywatnej firmy marketingowej przy Alei Europy (Leoforos Europis) w Pafos.
Czy ktoś został ranny?
Nie, eksplozja spowodowała wyłącznie straty materialne.
Co było przyczyną wybuchu?
Według policji, użyto granatu ręcznego. Sprawa jest w toku.


