Młoda matka, która ucierpiała w wypadku drogowym, od lat zmaga się z konsekwencjami zdrowotnymi, które na zawsze zmieniły jej życie prywatne i zawodowe. Choć sąd rozpatrywał sprawę wyłącznie pod kątem odpowiedzialności cywilnej za wypadek, w uzasadnieniu wyroku znalazły się wyjątkowo ostre oceny dotyczące pierwszej operacji chirurgicznej, której – zdaniem sądu – w ogóle nie należało przeprowadzać.
18 miesięcy procesu i ponad 30 świadków
Postępowanie sądowe w sprawie wypadku drogowego trwało 18 miesięcy. Przesłuchano ponad 30 świadków, w tym wielu lekarzy, a wyrok zapadł w 2023 roku. Celem procesu było ustalenie odpowiedzialności i wysokości odszkodowania należnego kobiecie od drugiego kierowcy uczestniczącego w kolizji.
Choć sprawa nie dotyczyła bezpośrednio ewentualnej odpowiedzialności medycznej, sąd musiał ocenić, czy obecny stan zdrowia poszkodowanej pozostaje w związku przyczynowym z samym wypadkiem, czy też z późniejszym leczeniem.
Operacja, której – zdaniem sądu – nie powinno być
Kluczowym elementem postępowania była analiza pierwszej operacji chirurgicznej, jakiej poddano kobietę po wypadku. Sąd uznał, że decyzja o jej przeprowadzeniu została podjęta bez uwzględnienia międzynarodowych i europejskich wytycznych oraz obowiązujących protokołów medycznych.
Z opinii sądu wynika, że uraz, którego doznała kobieta, nie uzasadniał tak inwazyjnej interwencji. Analiza dokumentacji i badań obrazowych nie wykazała bowiem niestabilności kręgosłupa, która mogłaby stanowić podstawę do operacji.
Wprost stwierdzono, że obraz kliniczny pacjentki nie spełniał kryteriów medycznych wymaganych do przeprowadzenia zabiegu, a decyzja o operacji została podjęta poza standardami wiedzy medycznej.
Co naprawdę spowodował wypadek
Sąd jednoznacznie ocenił, że skutki samego wypadku ograniczały się do urazu typu „smagnięcia biczem” w odcinku szyjnym kręgosłupa, wstrząśnienia mózgu oraz urazu prawego barku. Dodatkowo stwierdzono spłaszczenie lordozy szyjnej widoczne w badaniach obrazowych.
Zdaniem sądu późniejszy, dramatyczny stan zdrowia kobiety nie pozostaje w logicznym związku przyczynowym z wypadkiem drogowym, lecz z następstwami pierwszej operacji oraz kolejnych zabiegów, które po niej nastąpiły.
Krytyczna ocena zeznań lekarza
W uzasadnieniu wyroku sąd w wyjątkowo ostrych słowach odniósł się do zeznań lekarza, który przeprowadził pierwszą operację. Jego relację określono jako sprzeczną i wewnętrznie niespójną, a wiele twierdzeń uznano za nieuzasadnione i oderwane od literatury medycznej.
Sąd zakwestionował także rzetelność części opinii biegłych, wskazując, że w toku postępowania część świadków przekroczyła rolę niezależnych ekspertów, próbując bronić wcześniejszych decyzji medycznych.
Odszkodowanie i nowe kroki prawne
Ostatecznie sąd przyznał kobiecie odszkodowanie wyłącznie za rzeczywiste skutki wypadku drogowego. Zasądzono ponad 7 tysięcy euro tytułem odszkodowań szczególnych i ogólnych, wraz z odsetkami oraz zwrotem kosztów postępowania.
Kobieta nadal czeka na wypłatę należnych jej świadczeń. Obecnie pobiera rentę z tytułu niezdolności do pracy i – jak podkreśla – została zmuszona do zamknięcia własnej działalności gospodarczej, tracąc źródło dochodu.
Choć postępowanie cywilne nie dotyczyło odpowiedzialności lekarza, treść wyroku otworzyła drogę do dalszych działań. Poszkodowana złożyła zawiadomienie na policję przeciwko chirurgowi, który przeprowadził – według ustaleń sądu – nieuzasadnioną operację. Jak twierdzi, to ona zapoczątkowała serię siedmiu kolejnych, „naprawczych” zabiegów, które doprowadziły ją do obecnego stanu zdrowia.
FAQ
Czy sąd oceniał odpowiedzialność lekarza?
Nie. Sprawa dotyczyła odpowiedzialności cywilnej za wypadek drogowy, jednak sąd musiał ocenić związek między urazem a późniejszym leczeniem.
Dlaczego sąd uznał operację za nieuzasadnioną?
Ponieważ badania obrazowe nie wykazywały niestabilności kręgosłupa, a decyzja o operacji była sprzeczna z obowiązującymi wytycznymi medycznymi.
Czy sprawa może mieć dalszy ciąg?
Tak. Na podstawie treści wyroku kobieta złożyła zawiadomienie na policję w sprawie możliwej odpowiedzialności lekarza.



