17 stycznia burmistrz Pafos Phedon Phedonos opublikował nagranie, na którym widać moment zamalowywania miejskiego znaku przez jednego z kibiców przyjezdnych na mecz piłkarski. Mimo upływu czasu znak wciąż pozostaje zniszczony, a sprawca nie poniósł żadnych konsekwencji.
Burmistrz: policja była obok i nie reagowała
Nagranie udostępnione w mediach społecznościowych miało zwrócić uwagę na problem wandalizmu towarzyszącego wydarzeniom sportowym. Burmistrz Pafos skomentował sytuację w ostrych słowach, podkreślając, że jest to „naprawdę przykre”, iż osoby przyjeżdżające obejrzeć mecz niszczą publiczne mienie w centrum miasta.
Zwrócił również uwagę na postawę służb. Jak napisał, osobiście widział policjantów zgromadzonych około 100 metrów dalej, którzy – mimo obecności na miejscu – nie podjęli żadnej interwencji. Jego zdaniem brak reakcji był równie niepokojący jak sam akt wandalizmu.
Znak nadal zniszczony, brak informacji o karze
Choć od zdarzenia minęło już sporo czasu, zamalowany znak wciąż nie został przywrócony do pierwotnego stanu. Nie pojawiły się także żadne oficjalne informacje o ustaleniu tożsamości sprawcy ani o ewentualnym ukaraniu osoby odpowiedzialnej za zniszczenie mienia publicznego.
Sytuacja wywołuje pytania nie tylko o skuteczność reagowania na akty wandalizmu, ale także o standardy zabezpieczenia miasta podczas wydarzeń sportowych, które regularnie przyciągają do Pafos kibiców z innych regionów Cypru.
FAQ
Kiedy doszło do zniszczenia znaku w Pafos?
Do zdarzenia doszło 17 stycznia, w dniu meczu piłkarskiego rozgrywanego w mieście.
Kto nagłośnił sprawę zniszczonego znaku?
Nagranie i komentarz opublikował burmistrz Pafos, Phedon Phedonos.
Czy sprawca został ukarany?
Do tej pory nie ma żadnych informacji o ustaleniu sprawcy ani o nałożeniu kary.



