Dr Pantinos Mavrogenis z Towarzystwa Ginekologicznego Cypru ostro skrytykował planowaną przez Organizację Ubezpieczenia Zdrowotnego (HIO) politykę kar finansowych wobec lekarzy wykonujących zbyt wiele cesarskich cięć. Jego zdaniem to nieetyczne, nienaukowe i zagrażające bezpieczeństwu pacjentek.
Kary zamiast rozmowy – kontrowersyjny plan HIO
Nowy system motywacyjny, który ma wejść w życie na początku 2026 roku, zakłada nagrody dla ginekologów utrzymujących odsetek cesarskich cięć poniżej 30% oraz dotkliwe kary dla tych, którzy przekraczają ten próg. Lekarze z wynikami powyżej 50% mogą stracić nawet 35% części swoich dochodów.
Obecnie system funkcjonuje symulacyjnie – lekarze otrzymują miesięczne zestawienia pokazujące, ile zarobiliby lub stracili, gdyby przepisy już obowiązywały.
„To atak na autonomię kobiet”
– Wzmacnianie pozycji kobiet nie polega na stawianiu im ograniczeń czy wywieraniu presji, ale na przekazywaniu rzetelnej wiedzy i dawaniu możliwości współdecydowania z lekarzem – mówi dr Mavrogenis. – Kobiety trzeba traktować poważnie i uczciwie.
Zwraca uwagę, że wiele pacjentek to kobiety po 40. roku życia, często po leczeniu niepłodności czy z nadwagą. W takich przypadkach planowana cesarka nie tylko nie jest nadużyciem, ale może być najbezpieczniejszą opcją.
Medycyna nie jest czarno-biała
Według danych Ministerstwa Zdrowia, ponad 60% porodów na Cyprze odbywa się przez cesarskie cięcie, z czego tylko 15–17% ma bezpośrednie wskazania medyczne. Jednak zdaniem lekarzy system HIO ignoruje złożoność przypadków klinicznych.
– Wiele noworodków ma dziś wyższą masę urodzeniową, kobiety mają węższe miednice, a pacjentki po IVF wymagają szczególnej opieki – tłumaczy Mavrogenis. – Tymczasem system karze nas za decyzje podejmowane w najlepszym interesie matki i dziecka.
Ryzyko prawne i etyczne
Dr Mavrogenis podkreśla również, że większość roszczeń sądowych wobec lekarzy wynika z powikłań po porodach naturalnych, nie z cesarskich cięć. Nowy system może więc zmuszać lekarzy do podejmowania niebezpiecznych decyzji, tylko po to, by uniknąć kar finansowych.
– To nie jest droga do poprawy systemu zdrowia, to droga do utraty zaufania i zwiększenia ryzyka – ostrzega ginekolog. – Potrzebujemy edukacji, a nie sankcji. Edukacji lekarzy, ale i pacjentek. Tylko wtedy możliwe będą świadome i bezpieczne wybory porodowe.
FAQ
Dlaczego Gesy chce wprowadzić system kar za cesarki?
Celem jest obniżenie odsetka porodów przez cesarskie cięcie, który na Cyprze należy do najwyższych w UE – ponad 60%.
Jak będą działać kary finansowe?
Lekarze z wysokim odsetkiem cesarek będą tracić część przychodów – nawet do 35% przy przekroczeniu 50% cesarskich cięć.
Co proponują lekarze w zamian?
Większy nacisk na edukację kobiet i lekarzy, indywidualne podejście do pacjentek oraz decyzje oparte na wiedzy, a nie na finansowych zachętach.



