Rodzice szkół średnich alarmują, że strajk nauczycieli OELMEK planowany na 19 listopada uniemożliwi normalne funkcjonowanie tysięcy rodzin. Twierdzą, że po godzinie 11:00 uczniowie nie będą w stanie dotrzeć do szkół, a chaos komunikacyjny i zawodowy dotknie niemal cały kraj. Wzywają Ministerstwo Edukacji do ogłoszenia dnia bez zajęć i zapewniają, że będą stanowczo bronić prawa dzieci do nauki.
Strajk w dniu debaty parlamentarnej
Sekretariat Pancypryjskiej Konfederacji Federacji Stowarzyszeń Rodziców szkół średnich zebrał się 16 listopada na nadzwyczajnym posiedzeniu. Powodem była decyzja OELMEK o trzyipółgodzinnej przerwie w pracy – od 7:30 do 11:00 – w dniu, w którym Parlament ma rozpocząć pierwszą szczegółową dyskusję nad regulacjami dotyczącymi systemu oceny nauczycieli i jakości pracy edukacyjnej.
Rodzice podkreślają, że strajk w środku dnia uderzy przede wszystkim w uczniów. Ich zdaniem ponad 48 tysięcy nastolatków nie będzie w stanie dotrzeć do szkół o godzinie 11:00. Wynika to z faktu, że ponad połowa uczniów – około 55 procent – korzysta ze szkolnych autobusów, które nie będą kursować w czasie protestu.
„Nie da się od rodziców oczekiwać niemożliwego”
Rodzice zwracają uwagę, że nie sposób wymagać od 96 tysięcy opiekunów, by w połowie dnia porzucili swoje obowiązki zawodowe i samodzielnie zawieźli dzieci do szkoły. Podkreślają, że powrót uczniów o tak późnej godzinie nie będzie miał żadnego sensu dydaktycznego, a jedynie stworzy chaos i dezorganizację.
W oświadczeniu zaznaczają, że w sytuacji, w której duża część uczniów nie będzie mogła dotrzeć na lekcje, powstaje poważny problem funkcjonowania szkół oraz nierównego traktowania – uczniowie obecni i nieobecni znaleźliby się w zupełnie innej sytuacji edukacyjnej.
Rodzice: „Szanujemy prawo do strajku, ale dzieci mają prawo do nauki”
Rodzice przypominają, że prawo do strajku i wolność związkowa są zagwarantowane w Konstytucji Republiki Cypryjskiej. Podkreślają jednak, że tak samo chronione jest prawo każdego dziecka do edukacji. Zwracają uwagę, że żaden spór związkowy nie powinien pozbawiać uczniów godzin lekcyjnych, a obowiązkiem wszystkich stron jest dbanie o ciągłość nauczania.
Apel o uspokojenie sytuacji
W końcowej części oświadczenia rodzice wzywają Parlament i Ministerstwo do wykorzystania trwającej procedury legislacyjnej i osiągnięcia porozumienia w sprawie systemu oceny nauczycieli. Liczą, że uda się zakończyć spiralę napięć i uniknąć kolejnych akcji protestacyjnych, które – jak podkreślają – najbardziej uderzają w dzieci.
FAQ
Czy szkoły mogą normalnie funkcjonować w czasie strajku OELMEK?
Według rodziców nie, ponieważ większość uczniów nie dojedzie do szkół po godzinie 11:00, a sytuacja spowoduje duże zakłócenia.
Dlaczego rodzice krytykują formę strajku?
Uważają, że akcja odbywa się w godzinach, które uniemożliwiają dowóz tysięcy uczniów i zmuszają rodziców do przerwania pracy.
Co proponują rodzice?
Apelują, by Ministerstwo Edukacji uznało dzień strajku za dzień bez zajęć i uniknęło chaosu i nierównej sytuacji uczniów.


