Minister Pracy, Zeta Emilianidou, musi stawić czoła ogromnemu wyzwaniu programu mieszkaniowego ze świadczeń ministerstwa.
Głównym problemem jest nagły wzrost cen czynszów i gwałtowny wzrost napływających wniosków o azyl.
Dotacje czynszowe z ministerstwa są bardzo małe. Prócz tego, osoby które uzyskały już azyl nie mogą podjąć pracy zarobkowej przez pierwsze sześć miesięcy. Jest pomysł by ten okres skrócić, ale wciąż pozostanie bariera językowa.
Osoby które opuszczają ośrodki azylowe muszą się gdzieś zatrzymać. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ma obowiązek lokum uchodźcom zapewnić. Pojawiają się ogromne koszty zakwaterowania w hotelach, ponieważ większość właścicieli mieszkań niechętnie bierze uchodźców na lokatorów.
Koszty są ogromne, środki na ich pokrycie niewielkie i niedostateczne. Niewielką oszczędnością okazały się kupony żywnościowe dla uchodźców zamiast gotówki.
A jaki wy macie pomysł na zakwaterowania dla potrzebujących?
Całe osiedla stoją puste od lat okupowane przez banki, które doprowadzają całe budynki do ruiny. Bez żadnej opieki, bez konserwacji, zamieszkane przez grzyby i srające gołębie.
Ale jakoś nikomu nie przychodzi do głowy by w jakiś sposób wykorzystać pustostany, zapewniając dach nad głową tym, którzy na prawdę nie mają środków na luksusowe życie, dodając oddechu sypiącym się ścianom, bankom płynności finansowej a ministerstwu oszczędności.
[bar group=”813″]

