Cypryjska policja rozpoczęła z urzędu dochodzenie po emisji dokumentu brytyjskiej stacji Channel 4, w którym pojawiły się poważne zarzuty dotyczące molestowania seksualnego młodych Brytyjek pracujących w Ayia Napa oraz nielegalnych warunków zatrudnienia i zakwaterowania.
Policja potwierdziła, że w związku z materiałami medialnymi dotyczącymi możliwych przestępstw na terenie wolnej części dystryktu Famagusta prowadzone jest już postępowanie wyjaśniające. Na tym etapie analizowane jest nagranie wykorzystane w dokumencie, a służby podejmują próby dotarcia do osoby składającej zeznania, aby uzyskać dodatkowe informacje i nadać dochodzeniu konkretny kierunek.
Dziennikarskie śledztwo pod przykrywką
Dokument Channel 4 powstał w oparciu o pracę dziennikarki działającej pod przykrywką, która przyjechała na Cypr i przy użyciu ukrytych kamer rejestrowała warunki pracy w popularnym kurorcie. W materiale wskazano, że właściciele niektórych klubów nocnych w Ayia Napa mieli proponować zatrudnienie w zamian za „usługi seksualne”.
W dokumencie pojawiają się również relacje młodych kobiet z Wielkiej Brytanii, które – jak twierdzą – były opłacane minimalnie, nie wiedziały, że pracują nielegalnie, a w przypadku sprzeciwu miały być zastraszane. Autorka reportażu zaznacza jednocześnie, że podobne zjawiska występują także w innych regionach Europy.
Reakcja władz lokalnych
Burmistrz Ayia Napa przyznał w wypowiedziach medialnych, że nie można wykluczyć istnienia pojedynczych takich przypadków, zaznaczając jednak, że nie oddają one całościowego obrazu miejscowości. Podkreślił, że Ayia Napa jest międzynarodowym ośrodkiem turystycznym, który co roku odwiedzają setki tysięcy gości.
Zapowiedział kontakt z ministrem sprawiedliwości oraz komendantem policji w celu ustalenia, które konkretne przedsiębiorstwa mogą łamać prawo, i podjęcia odpowiednich działań. Dodał również, że gmina zamierza zidentyfikować nieodpowiednie obiekty, w których zakwaterowywani są pracownicy sezonowi, i zgłosić je do właściwych służb.
Stanowisko gminy: zero tolerancji
W oficjalnym oświadczeniu gmina Ayia Napa potępiła wszelkie przypadki nielegalnych praktyk, niewłaściwych warunków pracy i molestowania seksualnego. Podkreślono, że są to incydenty odosobnione, które w żadnym stopniu nie powinny rzutować na wizerunek całego kurortu.
Władze lokalne poinformowały, że skierowały pisma do właściwych ministerstw, w tym do wiceministerstwa turystyki, oraz pozostają w kontakcie z resortem sprawiedliwości i policją, domagając się pełnego wyjaśnienia sprawy i podjęcia wszelkich niezbędnych środków.
Głos organizacji kobiecych
Zdecydowaną reakcję zaprezentowało także Kobiece Ruch POGO, które wyraziło głębokie zaniepokojenie ujawnionymi w dokumencie informacjami. Organizacja mówi o przypadkach molestowania seksualnego, wyzysku pracowniczego i nieludzkich warunków życia młodych kobiet, w tym osób nieletnich lub szczególnie narażonych ze względu na sytuację ekonomiczną.
POGO opisuje relacje o propozycjach seksualnych w zamian za pracę, nieopłaconych nadgodzinach, nielegalnym zatrudnieniu, groźbach deportacji oraz skrajnie złych warunkach mieszkaniowych, określając ten obraz jako formę współczesnego niewolnictwa. Organizacja wezwała policję do natychmiastowego, dogłębnego śledztwa oraz – w razie potwierdzenia zarzutów – do szybkiego pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
O sprawie pisaliśmy wcześniej na Cypr24 tutaj
FAQ
Dlaczego policja wszczęła śledztwo z urzędu?
Po emisji dokumentu Channel 4, w którym pojawiły się zarzuty dotyczące przestępstw na terenie Ayia Napa.
Czego dotyczą oskarżenia ujawnione w dokumencie?
Molestowania seksualnego, nielegalnego zatrudnienia, gróźb oraz złych warunków pracy i zakwaterowania młodych kobiet.
Jak reagują władze lokalne?
Gmina Ayia Napa deklaruje zerową tolerancję dla takich praktyk i zapowiada współpracę z policją oraz resortami.



