Do niebezpiecznego incydentu doszło we wtorek w Peyii, w dystrykcie Pafos. Podczas rutynowego lotu szkoleniowego z helikoptera Gwardii Narodowej odczepiła się wyrzutnia rakiet i spadła w rejonie zabudowanym.
Według komunikatu Ministerstwa Obrony, zdarzenie miało miejsce około godziny 13:00, gdy śmigłowiec H145M przelatywał nad dzielnicą mieszkalną. Na szczęście nikt nie został ranny, a w okolicy nie odnotowano żadnych zniszczeń.
Wyrzutnia była pusta
Rzecznik resortu obrony Christos Pieris potwierdził, że element uzbrojenia faktycznie spadł z wojskowego helikoptera. Jak podkreślił, wyrzutnia nie zawierała żadnej amunicji, a całe zdarzenie jest obecnie badane przez odpowiednie służby.
Władze analizują, czy do incydentu doszło w wyniku błędu ludzkiego, czy też awarii technicznej maszyny.
Nowoczesne śmigłowce w służbie Gwardii Narodowej
Model H145M, z którego odpadł element uzbrojenia, to lekki śmigłowiec szturmowy dostarczony Cyprowi przez firmę Airbus w marcu tego roku. Według producenta, maszyna może być wyposażona w karabiny, rakiety i pociski, a jej systemy łączności umożliwiają integrację z innymi jednostkami bojowymi.
Wyrzutnia, która odpadła, została znaleziona na jednej z ulic w Peyii i zabezpieczona przez żołnierzy oraz policję.
FAQ
Gdzie dokładnie doszło do zdarzenia?
W miejscowości Peyia, w dystrykcie Pafos, podczas lotu szkoleniowego wojskowego helikoptera H145M.
Czy wyrzutnia była uzbrojona?
Nie – Ministerstwo Obrony potwierdziło, że była pusta i nie stanowiła zagrożenia wybuchem.
Co dalej z postępowaniem?
Trwa dochodzenie mające ustalić, czy przyczyną incydentu był błąd człowieka, czy usterka techniczna.



